Francuz popełnia jeszcze błędy młodości, jednak nie zmienia to faktu, że na naszych oczach rodzi się prawdopodobnie wielki piłkarz, mający wszystko, by zapewnić Realowi co najmniej dekadę jakości w środku pola. Eduardo nie jest typowym środkowym pomocnikiem, ale może nim być i Ancelotti doskonale o tym wie. Młody piłkarz coraz szybciej uczy się bycia zastępcą Casemiro. Przeciwko Athleticowi zagrał tak, jak gdyby przez całe życie występował na pozycji Brazylijczyka. Umiejętnie wyprowadzał piłkę, potrafił ją odzyskać i nadawał rytm.
Camavinga ma raczej ofensywne i śmiałe usposobienie. Niewiele robił sobie jednak z tego, że przyszło mu wystąpić tuż przed stoperami. Momentami mocno ryzykował, ale odwaga ta przy wielu okazjach pomogła mu w rozpoczynaniu groźnych akcji. Wizja gry byłego gracza Rennes zdecydowanie rzuca się w oczy. Dowód tego mieliśmy choćby przy akcji, po której Peter miał świetną okazję do strzelenia gola.
Początek Eduardo w stolicy Hiszpanii nie mógł być lepszy. Gol w debiucie zawsze musi budować pewność siebie. Piłkarz przez transfer do wielkiego klubu nie porzucił swojego rozumienia futbolu. Ancelotti w niego wierzy, ale wie też, że musi być ostrożny. Camavinga przy próbach odbioru nieraz za bardzo się jeszcze podpala. Czasami też jednak popada ze skrajności w skrajność. Mowa tu o sytuacji z ostatniego spotkania, gdzie mimo wszystko za bardzo odpuścił rywala przy bramkowej akcji. Trener musi jeszcze znaleźć sposób na to, by ten aspekt gry u pomocnika wypośrodkować. Jak już jednak zostało wspomniane, są to typowe grzechy młodości, które powinniśmy na tym etapie Francuzowi wybaczać.
W tym sezonie 19-latek zapewne nie będzie odgrywał jeszcze decydującej roli, jednak potyczka w Bilbao przyznała rację polityce klubu. Przyszłość zespołu jest ściśle powiązana z futbolem i przygotowaniem fizycznym Camavingi. Styczeń może być dla zawodnika bardzo istotny, ponieważ terminarz jest wyjątkowo napięty. Ancelotti już teraz myśli o rotacjach, by drużyna mogła pozostać w grze o wszystkie trofea do samego końca. Eduardo będzie więc jeszcze w tym sezonie więcej niż potrzebny. Powodzenie misji w znacznym stopniu będzie zależało właśnie od takich graczy, jak Camavinga czy też Nacho, Valverde, Hazard, Bale, Rodrygo, Asensio i Jović.
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się