Jest najlepszym strzelcem Realu Madryt, liderem drużyny, Pichichi tej ligi i szuka tego indywidualnego trofeum, którego brakuje w jego bogatej gablocie z trofeami. Karim Benzema chce zagrać przeciwko drużynie Diego Simeone, ale Carlo Ancelotti go powstrzymuje. Włoch nie chce ryzykować niebezpieczeństwa poważnej kontuzji, która mogłaby go wykluczyć z gry na miesiąc, tylko po to, by zagrać w atrakcyjnych derbach. Carletto myśli długofalowo i ma na uwadze Superpuchar Hiszpanii, który zostanie rozegrany w drugim tygodniu stycznia przeciwko Barcelonie, a w przypadku zwycięstwa Los Blancos mogliby ponownie spotkać się z Atlético w finale, tak jak miało to miejsce w turnieju rozgrywanym w Dżeddzie.
Francuz trenował dziś drugi dzień z rzędu sam na boisku, a także odbył sesję na siłowni i z fizjoterapeutami, co jest kluczowe dla jego powrotu do zdrowia. Jutro przejdzie badania fizyczne na boisku i wtedy okaże się, czy jest w stu procentach zdolny do gry w ataku w derbach Madrytu. Ancelotti nie zamierza podejmować ryzyka i powiedział mu, że wyjdzie na boisko tylko wtedy, gdy będzie w 100 procentach sprawny. A wieckapitan odpowiedział swojemu szefowi, że nie będzie ryzykował ani swojej sprawności, ani drużyny.
Benzema poprosił o zmianę kwadrans po rozpoczęciu meczu na Anoecie. Najlepszy strzelec i asystent Realu Madryt opuścił boisko, a badanie rezonansem magnetycznym dwa dni później wykluczyło naderwanie któregoś z mięśni uda, ale Karim nie wystąpił we wtorkowym meczu z Interem. Odkąd został zmieniony w meczu z Realem Sociedad, koncentruje się na tym, aby być w pełni sprawnym na derby. Zarówno klub, jak i Ancelotti nie chcą jednak ryzykować.
Jego sesje treningowe w tym tygodniu opierają się na samodzielnym bieganiu, ćwiczeniach na siłowni, by pracować nad dotkniętym obszarem oraz fizjoterapii w celu wyleczenia dyskomfortu. Jutro w południe będzie wiadomo, czy może zagrać przeciwko Atleti.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się