REKLAMA
REKLAMA

„Dlaczego Real Madryt nie chce silniejszej i większej La Ligi?”

Javier Tebas przesłał list do klubów La Ligi. Jest to odpowiedź na propozycję finansowania ze strony Athleticu, Barcelony i Realu Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
„Dlaczego Real Madryt nie chce silniejszej i większej La Ligi?”
Fot. Getty Images

O propozycji Projektu Zrównoważonego, jaką wystosowały Athletic, Barcelona i Real Madryt, można przeczytać w liście otwartym tych klubów. Poniżej przedstawiamy najważniejszych fragment listu Javiera Tebasa, prezesa La Ligi, do klubów w związku z tą sytuacją:

REKLAMA
REKLAMA

„Projekt Zrównoważony proponuje operację czystego długu ze stałym zwrotem dla pożyczających pieniądze niezależnie od rozwoju biznesu. Te podmioty w ogóle nie angażują się w projekt, a po prostu zgarniają pierwsze euro, jakie wygenerują prawa telewizyjne. W Projekcie Impuls fundusz CVC staje się dodatkowym klubem, a jego wynagrodzenie jest pari passu i nie jest preferencyjne ponad klubami, co zachęca je do rozwoju rozgrywek i ich wzrostu, który będzie korzystny dla wszystkich. W Projekcie Impuls istnieje plan przemysłowy z określonymi inicjatywami i rozwojem, o czym kluby wiedzą od sierpnia. Jako La Liga uważamy, że potrzebujemy partnera, który wniesie kapitał i wiedzę, a nie większych długów.

To oczywiste, że otrzymanie takie propozycji od Realu Madryt oznacza brak pełnej wiarygodności, gdyż jego słowa są obalane przez jego działania. To nic nowego, że Real Madryt jest przeciwko jakiejkolwiek inicjatywie, która poprawia kolektyw klubów, ale w ostatnich ośmiu miesiącach widzieliśmy znaczący wzrost oskarżeń, nacisków politycznych i agresji. Wszystko zawsze wykonywane w celu zaszkodzenia reputacji i finansom La Ligi. Należy zapytać: dlaczego Real Madryt nie chce silniejszej i większej La Ligi?

REKLAMA
REKLAMA

Dlaczego po raz kolejny używa całej swojej artylerii medialnej, portali społecznościowych i nacisków politycznych, by zdyskwalifikować projekt, który jest strategiczny dla reszty klubów? Od 2015 roku cierpieliśmy przez jego różnego rodzaju groźby dotyczące działań prawnych (cywilnych i prawnych), niektóre wystosowane bezpośrednio przez Real Madryt, a inne anonimowe, ale kierowane przez tę instytucję. Pomimo tego dalej realizowaliśmy działania, które uznawaliśmy za najlepszego dla profesjonalnego futbolu w Hiszpanii. Gdybyśmy dali się zastraszyć, profesjonalny hiszpański futbol nie byłby tam, gdzie jest teraz dzięki rozwojowi, jaki notował w ostatnich latach. Rozwojowi ze strony wszystkich, a nie tylko indywidualnemu, czego chce Real Madryt.

W ostatnich miesiącach prezes Realu Madryt stosował naciski na wszystkie instytucje sportowe i polityczne z najwyższego poziomu, dając nawet lekcje prawa. Rozmawiał z operatorami audiowizualnymi, by wpłynąć na nasz kolejny przetarg telewizyjny i to nie w celu jego poprawienia (miejsce miał nawet list ze strony La Ligi do prezesa Péreza z ostrzeżeniem, by przestał wtrącać się w procesy, które go nie dotyczą).

REKLAMA
REKLAMA

Szczęśliwie w tym momencie już wszystkie kluby i większa część społeczeństwa zna sposoby działania Realu Madryt lub jego prezesa, opierające się na ciągłym dyskredytowaniu wszystkiego poprzez ataki medialne w tych samych mediach, naciski polityczne, naciski na innych interesariuszy w futbolu oraz zorganizowane ataki na portalach społecznościowych, które stale obserwujemy w tych miesiącach.

Pomimo tych podstępów większość odwróciła się od rzekomego «zbawcy» przemysłu piłkarskiego, którego interesem jest uratowanie wyłącznie części rozgrywek, którą uważa za najważniejszą: swojej części. To jego zdanie, a opinia reszty się nie liczy i ta reszta nie potrafi zarządzać swoimi klubami. Dlatego też uważa, że może pozwolić sobie na mieszanie i wysyłanie określonych przekazów, które mają tworzyć wątpliwości.

REKLAMA
REKLAMA

Tak jednak nie będzie i La Liga zawsze będzie twardo stać w opozycji do tych prób bojkotu. To wszystko dzięki zwycięstwom prawnym i przede wszystkim dzięki jedności i wysiłkowi reszty, czyli większości klubów w obronie interesów wszystkich w celu posiadania silniejszej i bardziej konkurencyjnej ligi”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (37)

REKLAMA