Brytyjczycy podali, że Håland w kontekście letniego transferu myśli tylko o klubie z Premier League. Zainteresowane pozyskaniem Norwega są Chelsea, Manchester United i Manchester City, które są gotowe wpłacić 75 milionów euro zapisane w klauzuli odejścia zawodnika. Te informacje sprostował BILD.
Niemcy przekazali w krótkim artykule swoje informacje w tej sprawie. Napastnik ciągle nie odbył rozmów z Borussią Dortmund w sprawie przyszłości, a sytuacja zacznie kształtować się najpewniej dopiero zimą. BILD podkreśla jednak, że faktem jest, iż wymarzonym kierunkiem 21-latka jest Real Madryt, a Wyspy Brytyjskie to dla niego destynacja drugiej kategorii.
Nic nie jest jednak zamknięte, a dziennik dodaje, duże znaczenie będzie mieć kwestia finansowa, bo atakujący i jego otoczenie oczekują pensji na poziomie 30 milionów euro rocznie (należy przypuszczać, że Niemcy piszą o wartości brutto). Co ważne, BVB też zamierza jeszcze powalczyć o pozostanie napastnika, oferując mu podwyżkę z 8 do 16 milionów euro. BILD podsumowuje, że to na pewno będzie ekscytująca telenowela.
Kontrakt Norwega z Borussią Dortmund wygasa w 2024 roku, ale od następnego lata ma uaktywnić się klauzula odejścia o wartości od 75 do 90 milionów euro. Obecnie napastnik jest kontuzjowany. Od stycznia 2020 roku i transferu do BVB z Salzburga za 20 milionów euro zdobył dla niemieckiej ekipy 70 goli i zaliczył 19 asyst w 69 występach.
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się