Grudzień może być kluczowym miesiącem w telenoweli związanej z przyszłością Mbappé. Paris Saint-Germain do końca roku ma przedstawić atakującemu nową propozycję przedłużenia umowy, a Real Madryt oczekuje, że zawodnik ją odrzuci i nawet już w styczniu podpisze wstępne porozumienie właśnie z Królewskimi.
PSG nie poddaje się, nawet jeśli nowy kontrakt Francuza będzie dla klubu bardzo kosztowny i obwarowany wieloma warunkami. We Francji zakazuje się opcji kontraktowych pozwalających zawodnikowi na jednostronne zerwanie umowy na przykład poprzez wpłatę klauzuli odstępnego. Jako że według wielu raportów PSG obiecało piłkarzowi negocjacje z Realem Madryt w tym roku i nie wywiązało się z tej obietnicy, to obecnie zakłada się, że jeśli 22-latek przedłuży porozumienie, to zaledwie o rok do końca sezonu 2022/23. Wszystko dlatego, że wcześniej lub później będzie chciał jednak opuścić Paryż i brak zaufania do działaczy Les Parisiens wymusza z jego strony krótszą umowę.
Drugi temat to podatki. Mbappé może wskoczyć na poziom płacowy Neymara czy Leo Messiego, ale będzie kosztować klub o wiele więcej z powodu ulg podatkowych dla zagranicznych pracowników we Francji. Tak zwany regime d'impatriation pozwala w ich przypadku zwolnić z opodatkowania 30% całkowitej wypłaty netto i z tego rozwiązania klub korzysta w przypadku Brazylijczyka, Argentyńczyka czy Sergio Ramosa.
W przypadku Mbappé nie ma takiej opcji i cała zaproponowana kwota netta będzie obwarowana 45% podatkiem. Do tego dojdą kwestie ubezpieczeń społecznych, które we Francji też musi pokryć klub i które powiększają kwotę brutto nawet o 9%. Jeśli PSG w nowej ofercie zaproponuje piłkarzowi 30 milionów euro netto (latem ostatnia propozycja wynosiła 25 milionów euro), to w sumie będzie wykładać na Francuza ponad 60 milionów euro brutto rocznie.
To jeszcze nie koniec, bo w kolejce po potencjalnym podpisaniu nowej umowy ustawi się także Monaco. W 2017 roku informowano, że PSG kupiło atakującego za 180 milionów euro, ale tylko 145 milionów euro było kwotą podstawową. Dodatkowe 35 milionów euro, które były kluczowe w przekonaniu klubu z Księstwa, Les Parisiens wypłacą Monaco, jeśli Mbappé zostanie sprzedany lub przedłuży umowę.
Jeśli więc Mbappé przedłuży na przykład w grudniu umowę z opcją wyrównania pensji do początku sezonu, to tylko w obecnych rozgrywkach będzie kosztować PSG około 100 milionów euro razem z wypłatą dla Monaco, a do tego dojdą potencjalny bonus za podpis, premie za tytuły czy nagrody za osiągnięcia indywidualne.
MARCA podkreśla, że Real Madryt pozostaje spokojny i czeka na 2022 rok, by wykonać ostateczną ofensywę w tej sprawie. Królewscy wierzą, że mogą pozyskać Francuza na zasadzie wolnego transferu, a nawet jeśli Mbappé zdecyduje się zostać w Paryżu na jeszcze jeden rok, to klub jest pewny, że najpóźniej przejmie Francuza latem 2023 roku, przy czym absolutnie nie wyklucza złożenia za niego kolejnej oferty w najbliższym letnim okienku.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się