– Czym jest Real Madryt? To najbardziej prestiżowy klub na świecie, ma największą historię i najwięcej kibiców. To wielka odpowiedzialność. Ma trzynaście tytułów Ligi Mistrzów, czego nie ma nikt inny. Jego wartości i wyzwania, które sobie stawia, zaprowadziły go właśnie w to miejsce historii. Miałem to szczęście, że trenowałem ten klub kilka lat temu i teraz staram się kolejny raz czerpać z tego radość.
– Wspomnienia z La Décimy? La Décima była wielką motywacją, czymś, czego pragnęło całe madridismo. Mało brakowało, by ją przegrać, ale zawodnicy chcieli tego tytułu od pierwszej do ostatniej minuty. To powód, dzięki któremu Real Madryt wygrał La Décimę. Mieliśmy nie tylko grupę zawodników, ale atmosferę. Cała szatnia byłą bardzo zmotywowana. Nie tylko zawodnicy, ale również między innymi lekarze czy ludzie od przygotowywania sprzętu. Panowała szczególna atmosfera i wszyscy w to wierzyli.
– Zmiany w piłce? Futbol zmieniał się, zmienia się i będzie się zmieniał, nigdy się nie zatrzymuje. Metodyka pracy, strategia na mecz, fizjoterapia, szybkość… Nie ma absolutnie żadnego sensu narzucać teraz zawodnikom tego, co robiło się w latach osiemdziesiątych. A nawet tego, co robiło się dwadzieścia lat temu. Zawodnicy są dużo bardziej profesjonalni niż wcześniej.
– Relacje między zawodnikami opierają się na pracy zespołowej. Trener musi przekazać pomysł na futbol. Miałem szczęście robić to, czym się pasjonuję i mam tę pasję każdego dnia. Kluczem do osiągnięcia sukcesu jest robienie czegoś z pasją. Trzeba pracować i mieć trochę szczęścia. Ponadto, nigdy nie można się poddawać. Nie da się nauczyć umiejętności przywództwa, to coś wrodzonego.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się