Pierwsze wypowiedzi atakującego Realu Madryt z tej rozmowy można znaleźć w tym artykule.
– Skąd taka forma? Z pracy, jaką wykonuję i zaufania, jakim oddarza mnie trener, sztab, piłkarze, także prezes i cały klub. Oni dodają mi pewności siebie, której potrzebuję. Ona rośnie z każdym razem coraz bardziej, a ja cieszę się, że mogę coraz bardziej pomagać klubowi.
– Co zaskoczyło mnie w pracy z Ancelottim? Ile zaufania daje młodym graczom i jaki jest sympatyczny. Chodzi tu o wszystkich: zrobił to z Camavingą po jego przyjściu, robi to z Fede, Rodrygo, mną. To zawodnicy, którzy potrzebują zaufania, by móc już teraz jeszcze bardziej pomagać klubowi. Od każdego trenera wiele się uczę i od niego też już wiele się nauczyłem.
– Praca z Ancelottim nad wykończeniem? Prosi, żebym był po prostu spokojny. Zawsze rozmawiamy. Nie jest to nic wyjątkowego, ale jeśli widzi jakiś błąd w ruchu, to pokazuje, jak mogę się poprawić. Mocno też skupiamy się na grze bez piłki, bo czasami byłem w tym względzie przygaszony i mocno mnie za to karcił [śmiech].
– Moja rutyna po meczach? Po meczach wyjazdowych późno wracamy do domu, czasami w nocy, ale od razu poddaję się fizjoterapii, by szybciej się zregenerować i zobaczyć, czy nie mam jakichś urazów do zaleczenia, bo 2-3 dni przerwy to bardzo mało na regenerację. Dlatego musisz w tym okresie przyśpieszać ten proces regeneracji. Ważne jest też żywienie. Czasami pracujemy z fizjoterapeutą do czwartej nad ranem, ale najważniejsza jest regeneracja, bo potrzebuję swojego ciała, a rozgrywamy naprawdę dużo meczów. Za każdym razem muszę być gotowy na 110%.
– Wypowiedź, że przed transferem do Realu byłem za Barceloną? Nie, nigdy nie byłem culé [śmiech]. Zawsze mocno podziwiałem Neymara i ludzie może przez to się pomylili. Nie jest tak, że przez to, że uwielbiam Neymara czy Cristiano, to teraz kibicuję PSG czy Manchesterowi United. Neymar to po prostu mój idol i uwielbiam moich idoli, ale ja zawsze byłem za Realem Madryt i wybrałem Real Madryt. Real Madryt zaoferował mi najmniejsze pieniądze i zrobił najmniej szaleństw w mojej sprawie, ale pokazali nam projekt, w który mocno uwierzyliśmy i uznaliśmy za najlepszy.
– Czy rozmawiamy już o nowym kontrakcie [obecny wygasa w 2024 roku]? Nie, nic mi nie powiedziano, ale ja mam w tej sprawie największy spokój. Zostaje mi dużo czasu. Oczywiście, że chcę przedłużyć kontrakt i grać tu jak najdłużej, ale jestem bardzo spokojny. Wszystko przyjdzie w swoim czasie. Ciągle mam umowę, jaką podpisałem w wieku 16 lat, więc nie ma dla mnie znaczenia, kiedy podpiszę nową, ile będę zarabiać czy ile zarabiam teraz. Dla mnie liczy się gra w najlepszym klubie na świecie.
– Real Madryt jest faworytem w Lidze Mistrzów? Real Madryt zawsze jest faworytem w każdych rozgrywkach. Nie ma znaczenia, jak idzie klubowi i kto w nim gra. Chcemy zostać mistrzami La Ligi, zdobyć Puchar Hiszpanii i na pewno też wygrać Ligę Mistrzów. Pracujemy, by się rozwijać i dojść na tak wysoki poziom, byśmy mogli pokazać dobre rzeczy od lutego i dojść do finału oraz zdobyć tytuł dla Realu Madryt.
– Mało szans w reprezentacji [wywiad odbył się przed brakiem ostatniego powołania]? Każdy piłkarz zawsze chce trenować i grać z najlepszymi. Bycie w reprezentacji jest dla mnie bardzo ważne, bo chcę przebywać z zawodnikami, który lubię, uwielbiam i naprawdę podziwiam. Chcę pracować z Paquetą, Militão czy Neyem, bo czuję się z nimi dobrze i dzięki nim spędzam dobry czas na zgrupowaniu. Jasne, że chcę jeździć na kadrę i chcę grać więcej, ale wszystko przychodzi w odpowiednim momencie. Jeśli trener stawia na innych, to wracam jak najszybciej do klubu, by zregenerować się i grać dobrze, aby móc wrócić do reprezentacji za miesiąc i mieć kolejne szanse.
Komentarze (62)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się