– Mógłby wnieść do zespołu inny styl gry, bardzo potrzebny w niektórych meczach. Jak mało kto zna ideę posiadania piłki, kontrolowania gry. Wygląda na to, że Dortmund go nie zrozumiał, nie zdał sobie sprawy, że jest dobrym rozwiązaniem.
– Pomimo tego małego opóźnienia na początku jego profesjonalnej kariery w Europie, Reinier jest nadal prestiżowym nazwiskiem w innych wielkich klubach, a Borussia traci każdego dnia możliwość rozwoju i korzystania z kolejnego utalentowanego młodego zawodnika, zachowując swoją tradycję, nawet jeśli ten zawodnik nie jest ich. Dzieje się tam coś bardzo dziwnego. Co za szkoda! Dla niego i dla nich!
Liczby potwierdzają, że miał rację, ponieważ od momentu podpisania umowy, rola rozgrywającego nie była tak duża, jak oczekiwał tego sam zawodnik lub Real Madryt. W poprzednim sezonie rozegrał tylko 339 minut w 19 meczach. Mimo zdobycia złotego medalu w Tokio (zagrał w pięciu z sześciu meczów olimpijskiej reprezentacji), od sierpnia rzeczywistość się nie zmieniła. W sześciu meczach spędził na murawie tylko 66 minut i jest 23. zawodnikiem Borussii pod względem czasu gry. W związku z tym, w ostatnich tygodniach pojawiły się plotki o styczniowym odejściu…
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się