REKLAMA
REKLAMA

Hazard potrzebuje pomocy

Jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, Eden Hazard będzie do dyspozycji Ancelottiego w Klasyku. Po przeciążeniu, którego nabawił się na zgrupowaniu kadry, nie ma już śladu.
REKLAMA
REKLAMA
Hazard potrzebuje pomocy
Fot. Getty Images

Problemy zdrowotne wydają się wreszcie nieco odpuszczać 30-latkowi. Co prawda nie zniknęły one zupełnie, ale sytuacja i tak jest lepsza niż w poprzednich latach. W tym sezonie były gracz Chelsea wreszcie mógł rozpocząć sezon o czasie, a dziś będzie miał okazję zaliczyć swój pierwszy Klasyk od momentu transferu do Realu Madryt. Choć Hazard wciąż nie pokazał pełni potencjału, to chociaż zdecydowanie lepiej prezentuje się jego karta obecności. Duża w tym zasługa sztabu medycznego Królewskich oraz Antonio Pintusa. 

Eden zawdzięcza też jednak sporo Lievenowi Maesschlackowi, czyli fizjoterapeucie pracującym dla reprezentacji Belgii i zarazem szefowi sztabu medycznego tamtejszej federacji. Maesschlack pracuje z Hazardem od samego początku przygody atakującego z kadrą narodową, czyli od 2008 roku. Piłkarz niejednokrotnie okazywał wobec niego pełne zaufanie. By nie szukać zbyt daleko, wystarczy wspomnieć, że z ostatniego zgrupowania z problemami udał się nie prosto do Madrytu, lecz do Belgii, gdzie zajęli się nim lekarze reprezentacji nadzorowani przez Maesschlacka. 

REKLAMA
REKLAMA

W stolicy Hiszpanii nie widzieli nic złego w chwilowym postoju Hazarda w ojczyźnie. Do Madrytu szybko dotarł raport, który wyklucza poważniejszy uraz mięśniowy. Nie zawsze jednak między Realem i Belgami panowała taka zgodność. W zeszłym sezonie między obiema stronami wyczuć można było spore ciśnienie. W okolicach marca Hazard wrócił do Valdebebas z kontuzją mięśniową, a lekarze kadry naciskali na to, by przy okazji jeszcze raz wykonać operację kostki zawodnika. Królewscy zdecydowanie sprzeciwili się temu pomysłowi. Real chciał mieć gracza na teraz, Belgom zależało natomiast na tym, by Eden był w pełni zdrowy na mistrzostwa Europy. Koniec końców Los Blancos postawili na swoim. 

Podczas turnieju znów doszło do tarć. Maesschlack nie miał problemów, by rozmawiać o urazach piłkarzy. Wyjątkiem był jednak Eden. Pytany o Hazaarda, odsyłał do samego zawodnika. Do Madrytu w końcu dotarły krytyczne głosy, które krążyły w sztabie medycznym Belgów. Obrywało się zwłaszcza Niko Mihiciowi oraz byłemu trenerowi przygotowania fizycznego Grégory'emu Dupontowi. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA