Menu
/ as.com

Cierpliwość popłaciła

Foto: Cierpliwość popłaciła
Fot. twitter.com

Cierpliwość w życiu prawie zawsze popłaca. Są jednak miejsca, w których nie ma zbyt dobrych warunków do jej zachowywania. Jednym z nich jest Real Madryt.

W historii Królewskich wielu graczy o niebywałym talencie brutalnie zderzało się z rzeczywistością. Nawet młody wiek nie stanowi taryfy ulgowej. Zwłaszcza kiedy sytuacja jest napięta, a wielkimi krokami zbliża się Klasyk. Publika pozostaje bezlitosna. W niedzielę zwłaszcza trzech graczy czeka niezwykle trudne zadanie. Każdy z nich jednak pokazuje ostatnimi czasy, że jest godny zakładania koszulki 13-krotnego triumfatora Pucharu Europy. Mowa o Viniciusie, Rodrygo i Militão. 

Każdy z wymienionych Brazylijczyków w Kijowie zaprezentował bardzo wysoki poziom. A przecież są oni jeszcze dalecy wieku, w którym możemy mówić o pełnej piłkarskiej dojrzałości. W wojnie, do końca której pozostaje jeszcze wiele bitew, żaden z nich się nie poddał i, wzorem choćby Ødegaarda, nie zdecydował się na poszukiwanie miejsca, gdzie o wygodę byłoby łatwiej. „Nawet jeśli znów coś mi nie wyjdzie, dalej będę próbował”, powiedział po ostatnim gwizdku spotkania z Szachtarem Vini. Słowa te w najlepszy sposób mówią o nastawieniu młodych zawodników z Kraju Kawy. 

Jeśli chodzi o Rodrygo, nigdy nie czuł on na sobie presji Viniciusa. Być może dlatego, że pod bramką nie napotykał podobnych trudności. Głównym problemem byłego gracza Santosu był przede wszystkim brak regularności. Cały czas można było odnieść wrażenie, że mowa o piłkarzu rezerwowym z potencjałem na pierwszy skład. Rola 20-latka staje się jednak coraz ważniejsza, widać to także po jego zaangażowaniu w obronie i coraz większej skłonności do ryzyka w ataku. Sam Ancelotti przyznał, że trudno jest mu sadzać tego kalibru talent na ławce. 

Zmysł strzelecki Rodrygo pokazuje zwłaszcza w Lidze Mistrzów. Statystyki dowodzą temu w jasny sposób. W ramach czasowych od transferu do Realu Cristiano Ronaldo do dzisiaj atakujący zdołał wskoczyć już do grona 10 najlepszych strzelców zespołu w tych rozgrywkach. W 19 spotkaniach uzbierał siedem trafień. Brakuje mu też tylko jednego gola, by zrównać się z Asensio, Higuaínem i Di Maríą. Dwaj pierwsi do zdobycia ośmiu bramek potrzebowali 41 meczów, Argentyńczyk zaś 39. Rodrygo na ten moment znajduje się na równi z Callejónem, który siedem goli strzelił w dziewięciu (!) potyczkach. 

Najstarszym z trójki Brazylijczyków, o których mowa w tym tekście, jest Militão. 23-latek w pewien sposób powstał ze zmarłych. Jeszcze nie tak dawno stoper częściej pojawiał się w prasie w negatywnym kontekście. Co i rusz wytykano mu kwotę, za jaką został pozyskany i niewspółmierną do tej sumy jakość prezentowaną na boisku. Wielu dziennikarzy nie unikało porównań z Walterem Samuelem czy Woodgate'em. Po dramatycznym występie z Betisem tuż przed przerwą spowodowaną pandemią na Militão zapadł wyrok. Zastanawiano się jedynie nad tym, jaką część pieniędzy Real Madryt będzie w stanie odzyskać. 

Były obrońca Porto się jednak nie poddał. Z pomocą przyszła mu też kontuzja Sergio Ramosa oraz problemy Varane'a. Éder w parze z Nacho potrafili sprawić, że Real pozostawał w grze o ligę i Champions League niemal do końca. Brazylijczyk odbił się od dna i rósł z każdym kolejnym meczem. Dziś Militão wraz z Alabą to dla Ancelottiego podstawowa para stoperów. 23-latek jest bardzo solidny zarówno, gdy przychodzi mu bronić w strefie, jak i w pojedynkach jeden na jeden. Do tego też imponuje szybkością. 

Cała trójka, którą pod opiekę wziął Casemiro, kontynuuje walkę. W Realu Madryt piłkarze cały czas znajdują się na świeczniku. Takie jest już jednak DNA tego klubu. Jak już wspomnieliśmy na wstępie, zwłaszcza w zespołach kalibru Królewskich cierpliwość wyczerpuje się bardzo szybko. W tym przypadku jednak zdecydowanie opłacało się czekać. 

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!