Czas na tydzień z podwójną kolejką Euroligi. Real Madryt zagra dzisiaj z AS Monaco, a następnie w piątek podejmie Panathinaikos. Do tego dochodzi spotkanie w lidze w niedzielę. Nie jest to nic nowego dla koszykarzy, ale zawsze takie nagromadzenie spotkań jest bardzo wymagające. Podczas każdego meczu Pablo Laso musi też mieć w głowie kolejne pojedynki i stosować rotacje, szczególnie gdy wynik jest korzystny.
AS Monaco w tym sezonie zadebiutowało w Eurolidze. Gracze z Księstwa dostali się do tych rozgrywek dzięki zwycięstwu w Eurocup. Zdołali wzmocnić kadrę takimi zawodnikami jak Mike James czy Léo Westermann, którzy doskonale znają Euroligę i rywalizację z Realem Madryt. Początek wykonaniu Monaco nie mógł być lepszy. W debiucie ograli na własnym parkiecie Panathinaikos (75:63), a następnie wywieźli zwycięstwo z Kazania po zaciętym spotkaniu i dogrywce (88:80). W lidze francuskiej przytrafiła im się jedna wpadka. Jednak występy w europejskich rozgrywkach pokazują, że nie może być mowy o lekceważeniu rywala.
Real Madryt w ostatniej kolejce przegrał na wyjeździe z Olympiakosem. To było zacięte spotkanie, ale skuteczność Greków w czwartej kwarcie okazała się kluczowa. Teraz Królewscy będą chcieli wrócić do wygrywania, szczególnie że mają przed sobą dwa mecze we własnej hali. Sezon zasadniczy jest długi, ale każda wygrana ma znaczenie. Stawka bardzo się wyrównała, o czym mogą świadczyć trzy kolejne porażki broniącego tytułu Efesu. Kluczowa może okazać się defensywa i znalezienie sposobu na zatrzymanie Jamesa. Królewscy są faworytami, ale zapowiada się bardzo interesujące spotkanie.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:45. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się