Kontrakt Norwega z Borussią Dortmund wygasa w 2024 roku, ale od następnego lata ma uaktywnić się klauzula odejścia o wartości od 75 do 90 milionów euro. Media już teraz łączą Norwega z najlepszymi klubami w Europie, a wśród nich stale wymieniany jest także Real Madryt.
O transferze pomimo sytuacji finansowej klubu marzą ciągle również kibice Barcelony, którzy widzą w 21-latka odpowiedź na potencjalne przyjście Kylian Mbappé do Realu Madryt. Ich zapał do tej walki ostudził jednak wiceprezes Blaugrany.
– Ryzykowne byłoby opowiadanie teraz, co się wydarzy w sprawie Hålanda. Zobaczymy, jaka będzie sytuacja klubu w następnym roku i na jaką kwotę będziemy mogli liczyć w temacie transferów. Najpierw należy dołożyć cegły do domu, który zastaliśmy w ruinie, więc na razie skupiamy się na wzmocnieniu go. Najpierw nakarmmy ludzi w naszym domu, a potem zobaczymy, co możemy zrobić, oczywiście bez zapominania, że chcemy zawsze liczyć na najlepszych, a Håland jest jednym z najlepszych na świecie – stwierdził Yuste.
Dopytano go jednak, przy zapoznaniu się z wynikami audytu oraz znając oczekiwania otoczenia gracza, czy na dzisiaj Barcelona może wykonać taką operację. – Nie. Mówili o tym prezes i dyrektor generalny, że poprzedni zarząd, a ja także chcę podkreślić, że był fatalny, kupował zawodników bez wiedzy, czy będzie można za to zapłacić. To jedynie powiększało dług, a do tego doprowadziło do wydatków na płace, jakie zastaliśmy my. Musimy zmniejszyć te koszty i dopiero wtedy dowiemy się, co tak naprawdę możemy zrobić.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.