Seria fatalnych wyników i kontuzje wielu ważnych piłkarek (Cardony, Asllani czy Esther) sprawiły, że kobieca sekcja Realu Madryt znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, a trener David Aznar pod ścianą. Po niedzielnej porażce z Athletikiem (0:2) przyszłość szkoleniowca w klubie stoi pod znakiem zapytania. W bieżącej kampanii Las Blancas zdobyły tylko jeden punkt na piętnaście możliwych.
Niemniej, według informacji dziennika AS, Real Madryt nie myśli o zwolnieniu Aznara, a przynajmniej nie w najbliższych dniach. Trener poleci z drużyną na Ukrainę na mecz Ligi Mistrzyń z Żytłobud-1 Charków. Aznar poprowadzi też zespół w najbliższym spotkaniu ligowym z Eibarem. Obaj rywale wydają się być w zasięgu Królewskich, dlatego działacze oczekują zwycięstw w obu starciach.
Jeśli w najbliższym tygodniu sytuacja nie ulegnie poprawie, to klub zastanowi się nad zmianą trenera. W tym kontekście wymienia się nazwisko Irene Ferreras, która jest asystentką Aznara, jednak faworytem klubu byłby Sánchez Vera, były trener Atlético Madryt. Póki co jednak działacze starają się zachować powściągliwość i czekają na najbliższe mecze, by podjąć decyzję w sprawie przyszłości szkoleniowca.
W międzyczasie piłkarki starają się zmotywować na mecz w Charkowie, by dobrze zacząć fazę grupową Ligi Mistrzyń. Mistrz Ukrainy to teoretycznie słabszy zespół od Las Blancas. Wygranie pierwszego spotkania w grupie z pewnością pozytywnie wpłynie na morale w szatni, nad którą zebrały się czarne chmury.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się