REKLAMA
REKLAMA

Napięty spokój w Realu Madryt

Przerwa na reprezentacje będzie czasem, w którym Ancelotti musi znaleźć rozwiązanie na problemy, które można było zauważyć w meczach z Villarrelem, Sheriffem czy Espanyolem.
REKLAMA
REKLAMA
Napięty spokój w Realu Madryt
Fot. Getty Images

Real Madryt pozostaje liderem w lidze. Mogłoby się wydawać, że wszystko znajduje się na właściwych torach, ale ostatnie dwie porażki rzuciły cień tam, gdzie wcześniej było tylko słońce i dobre wiadomości. Taka jest rzeczywistość. Wyniki wyznaczają nastroje w piłce nożnej, a trzy spotkania bez zwycięstwa mogą zwiastować kryzys, chociaż na razie jeszcze nie ma powodów do paniki.

Królewscy nie rozegrają żadnego meczu w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Kolejnym ligowym spotkaniem będzie Klasyk. Blancos przeznaczyli te 15 dni przerwy na znalezienie rozwiązań i wyeliminowaniu sytuacji, które nie mogły się podobać. W klubie panuje spokój i pewność wyjścia z gorszych chwil, co nie oznacza, że nikt nie zauważył dołka i nie zamierza działać.

REKLAMA
REKLAMA

Ancelotti przyznał to po zakończeniu meczu z Espanyolem. Włoch jasno powiedział, że drużyna była momentami zdezorganizowana. Dodał również, że jego zdaniem to było najgorsze spotkanie w sezonie. Ponadto podkreślił, że przerwa jest czasem na zastanowienie się i podjęcie działań. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że na Real Madryt często spada ogromna, a czasem nawet przesadzona, krytyka. Występ z Espanyolem dał jednak argumenty krytykom. Ancelotti musi znaleźć opcję na wyjście z tej sytuacji.

Już wydawało się, że drużyna złapała odpowiedni rytm, ale kontuzja Carvajala wprowadziła trochę zamieszania. Trener musiał szukać rozwiązań, ale Lucas Vázquez, który dotychczas zastępował Daniego, spisuje się na razie znacznie poniżej oczekiwań. Valverde i Nacho również nie przekonują i szkoleniowiec ma problem z zestawieniem defensywy. Na drugim boku obrony również nie jest dobrze. Brak Mandy’ego zmusił Ancelottiego do stawiania na Alabę, następnie na Nacho, a później na Miguela Gutiérreza. Z Espanyolem znów zagrał Alaba, który często dublował pozycje z Viníciusem.

Ancelotti zdaje sobie sprawę, że ma dwa tygodnie na odzyskanie kontuzjowanych zawodników. Kroos ma szansę na poprawienie przygotowania fizycznego. Jednak Casemiro czy Modrić, czyli kluczowi piłkarze, mają przed sobą długie podróże i decydujące mecze w reprezentacjach. W klubie wierzą, że Carlo zdoła wszystko uporządkować i odzyskać utraconą intensywność. Włoch od początku stawiał na intensywną i szybką grę. Było to widać aż do meczu z Villarrealem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

REKLAMA