Reprezentacja Brazylii idzie jak burza, choć tym razem raczej nie przekonywała. Wyjazdowe starcie z Chile nie było łatwe, a Canarinhos mieli trudności z dobrym wejściem w mecz. Mimo wszystko jeszcze w pierwszej połowie świetną szansę miał Neymar, ale ją zmarnował. To gospodarze utrzymywali się przy piłce dłużej i częściej atakowali. Nie tworzyli jednak dobrych sytuacji pod bramką Wevertona.
Od pierwszych minut zagrało trzech piłkarzy Realu Madryt: Éder Militão, Casemiro i Vinícius Júnior. Ten drugi pełnił też funkcję kapitana zespołu i dobrze sobie z nią poradził. Wyraźnie dominował w defensywie (najwięcej udanych interwencji z całego zespołu), oddał też jeden celny strzał po podaniu Viníciusa. Skrzydłowy Królewskich nie zaliczy jednak tego meczu do udanych. Nie zrobił różnicy, a Tite zdecydował się na zmianę już w przerwie meczu. Na murawie pojawił się Éverton Ribeiro i to właśnie on przesądził o zwycięstwie gości. Znów dobrej sytuacji nie wykorzystał Neymar, ale zawodnik Flamengo był tam, gdzie być powinien i strzelił jedynego gola w tym meczu.
Chile – Brazylia 0:1 (0:0)
0:1 Éverton Ribeiro 64'
Skład Brazylii: Weverton; Danilo, Militão, Marquinhos, Sandro; Paquetá, B. Guimarães (46' Gerson), Casemiro, Vinícius (46' Éverton Ribeiro); Gabriel Barbosa (78' Cunha), Neymar.
W tym samym czasie swoje spotkanie rozgrywali Fede Valverde i spółka. Pomocnik Realu Madryt pojawił się w wyjściowej jedenastce. Grał zwykle w tej strefie, w której operował ostatnio w Realu Madryt pod nieobecność Luki Modricia. Był jednym z trzech środkowych pomocników i operował bliżej prawej strony boiska. Jego rola była jednak zmarginalizowana. Kilka razy szarpnął do przodu, ale nie był kluczowy. W 82. minucie zmienił go Giovanni González.
W obu połowach Urugwajczycy skupili się raczej na bronieniu i oddawali piłkę gospodarzom. W pierwszej połowie ładną bramkę z przewrotki zdobył Renato Tapia, któremu mocno pomógł jednak rykoszet od jednego z obrońców przeciwnika. Już po pięciu minutach było jednak 1:1. Giorgian de Arrascaeta dobrze uderzył z okolic linii pola karnego, a bramkarz Peru był bez szans. W drugiej części meczu gospodarze jeszcze mocniej zaatakowali, ale nie było już ani goli, ani świetnych sytuacji, choć bliżej trafienia byli… Urugwajczycy. Joaquín Piquerez uderzył jednak w słupek.
Peru – Urugwaj 1:1 (1:1)
1:0 Tapia 24' (asysta: Guerrero)
1:1 De Arrascaeta 29' (asysta: Vecino)
Skład Urugwaju: Muslera; Nández, Giménez, Godín, Viña (71' Piquerez); Valverde (82' G. González), Vecino, Bentancur (71' Arambarri); De Arrascaeta (66' Terans), Maxi Gómez (66' J. Rodríguez), B. Rodríguez.
Pasó la Fecha 9⃣ y así quedó la tabla de posiciones... 📊🔥#EliminatoriasSudamericanas pic.twitter.com/T09Vkyuyh3
— CONMEBOL.com (@CONMEBOL) September 3, 2021
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się