Zawodnicy reprezentacji Hiszpanii w końcu wylecieli z Sapporo i dzisiaj rano dotarli do Wioski Olimpijskiej w Tokio, gdzie po południu Dani Ceballos mógł przejść badanie rezonansem magnetycznym. Testy medyczne potwierdziły wstępne diagnozy lekarzy, informują będący na miejscu dziennikarze Asa. Pomocnik Realu Madryt w pierwszym meczu z Egiptem nabawił się skręcenia lewej kostki II stopnia po groźnym ataku jednego z rywali.
Szacowana przerwa przy tego typu urazie wynosi od trzech do czterech tygodni. Logika podpowiada, że Igrzyska Olimpijskie dla Ceballosa dobiegły już końca i piłkarz nie wystąpi w nich nawet, jeśli jego koledzy z drużyny dotrą do finału turnieju. Pomocnik, który spędził ostatnie sezony na wypożyczeniu w Arsenalu, będzie robił jednak co w jego mocy, aby szybciej wrócić do zdrowia, ale jego szanse na występ wydają się bardzo nikłe.
Przez ostatnie dni piłkarz ciężko pracował podczas sesji fizjoterapeutycznych, znosząc przy tym wiele bólu, aby jak najbardziej skrócić czas rekonwalescencji. Jego występ w środowym meczu z Argentyną jest jednak wykluczony i niemożliwe jest też, aby mógł zagrać w ewentualnym ćwierćfinale. Dani nie chce się jednak poddawać i nie zamierza wracać wcześniej do Madrytu. Zostanie w Japonii z drużyną, licząc na cud, że uda mu się wystąpić jeszcze w którymś meczu.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się