Jeśli Real Madryt nie zdoła jakimś cudem ściągnąć Kyliana Mbappé, Królewscy nie zakontraktują żadnego nowego zawodnika poza Davidem Alabą. Tak czy inaczej, do stolicy Hiszpanii wraca jeszcze trzech piłkarzy, którzy mogą pełnić w nadchodzącym sezonie ważną funkcję. Mowa o Bale'u, Ceballosie i Ødegaardzie. Pierwszy z wymienionych dopiero co skończył 32 lata i rozpoczyna ostatni rok kontraktu. Portal Transfermarkt wycenia go na 18 milionów. 24-letni Ceballos, przebywający obecnie na zgrupowaniu kadry olimpijskiej, według niemieckiego źródła wart jest 27 milionów. Największą wartością rynkową z tego grona ma zaś 22-letni Ødegaard, wynosi ona 40 milionów euro. Do Madrytu wracają więc piłkarze wyceniani łącznie na 85 milionów.
Zidane w zeszłym sezonie skreślił całą trójkę. Stanowiło to zresztą przyczynę malejącego zaufania zarządu względem szkoleniowca. Dziś ich rola w zespole powinna być o wiele ważniejsza. Tyczy się to w największym stopniu Bale'a. Na ten moment Walijczyk jest poza Benzemą jedynym graczem prezentującym pod bramką jakąkolwiek skuteczność. Gdyby zabawić się w statystyczne wyliczenia, Gareth był nawet bardziej regularny w zdobywaniu bramek od Karima. Bale wpisywał się na listę strzelców średnio co 104 minuty, Karim natomiast co 129.
W przypadku braku transferu Mbappé wyjściowy tercet atakujących mogą tworzyć Bale, Benzema i Hazard. W teorii mało kto byłby ich w stanie powstrzymać, gdyby tylko zdołali osiągnąć optymalną formę. Wiele będzie zależało rzecz jasna od tego, czy Brytyjczyka i Belga omijać będą kontuzje. Gareth rozważa też jednak odejście w połowie sezonu do Stanów Zjednoczonych, kiedy rozpoczną się rozgrywki MLS. 32-latek chciałby stanowić część jakiegoś nowego projektu i jednocześnie jak najlepiej przygotować się do mundialu w Katarze. Mistrzostwa świata w 2022 roku są jego ostatnim wielkim celem przed ewentualnym przejściem na emeryturę.
Jeśli chodzi o pozostałą dwójkę, dla Ødegaarda jasne jest to, że przyszły sezon spędzi w Realu Madryt. Norweg jest już po rozmowie z Ancelottim, który zapewni mu większą liczbę minut niż za Zidane'a. Kroos i Modrić będą potrzebowali częstszego odpoczynku. Sytuacja Ceballosa wygląda podobnie, choć on akurat dopiero czeka na spotkanie z Włochem. Tak czy inaczej, w klubie cały czas pokładane są w nim spore nadzieje. Tym samym Real Madryt sprowadził do siebie Ceballosa, Ødegaarda, Bale'a i Alabę, nie wydając przy tym ani eurocenta.
Komentarze (58)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się