W futbolu wszystko może się zmienić z dnia na dzień. Podczas swojej startującej dopiero kariery zdążył się już o tym przekonać Jaume Jardí, który przenosi się ze szkółki Barcelony do Castilli, chociaż do stolicy Hiszpanii mógł się przeprowadzić już pięć lat temu. Wówczas mimo rekomendacji jednego z klubowych skautów nikt z dyrekcji sportowej nie zainteresował się ówczesnym zawodnikiem Reus, który już w wieku 14 lat zwracał na siebie coraz większą uwagę.
Tym samym można stwierdzić, że pierwszym wielkim klubem, który zainteresował się Jardím był właśnie Real Madryt. Jednak mimo bardzo dobrych i kuszących raportów ze strony wysłannika Królewskich na Katalonię jeden z szefów w komórce zarządzanej przez Víctora Fernándeza, który był wówczas dyrektorem sportowym w szkółce Los Blancos, odrzucił możliwość obejrzenia młodego chłopaka na żywo. Nieco później sytuacją atakującego zainteresowała się również Valencia, ale ostatecznie w 2016 roku do swoich kategorii młodzieżowych sprowadziła go Barcelona.
Jardí przenosi się do Castilli, po tym jak był jednym z kapitanów zespołu Juvenilu katalońskiego klubu i po debiucie w poprzednim sezonie w Barcelonie B. Mowa tutaj o niskim (1,68 metra), ale bramkostrzelnym skrzydłowym (dziewięć trafień w sezonie 2020/21), który najlepiej się czuje po prawej stronie boiska. Teraz przed Raúlem zadanie, aby wyciągnąć z niego jak najwięcej i udowodnić, że łowy w stolicy Katalonii były udane.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się