Nagrania, które rozpoczynają się od 2006 roku, były oferowane przez lata różnym mediom. Alfredo Relaño, były dyrektor Asa, przyznał, że José Antonio Abellán, autor taśm, proponował mu ich wykup trzykrotnie, ale dziennikarz trzykrotnie odrzucał oferty. Abellán zapewniał, że ten materiał pomoże rozsadzić i zdestabilizować Real Madryt.
Nagrania w obecnym roku były oferowane także El Mundo czy internetowemu Vóz Populi, a ostatecznie skusił się na nie El Confidencial. Inne media twierdzą, że w poprzednich latach odrzucały propozycje Abellána albo z powodów etyczno-moralnych, albo z powodów prawnych, bo uważały, że opublikowanie tych taśm nie podchodzi pod przepis o dobru publicznym i interesie społeczeństwa. Niektórzy przyznali, że chcieli pozyskać nagrania, ale zablokował to dział prawny ich gazety czy radia, twierdząc, że rozmowy nie mają znamion przestępstwa, a są zwykłym plotkowaniem dwóch osób.
Ofertę wykupu nagrań miał też sam Real Madryt. Radio Onda Cero twierdzi, że w 2011 roku Abellán w restauracji Combarro w Madrycie zaoferował nagrania Eduardo Fernándezowi de Blasowi, wiceprezesowi Królewskich, który pozostaje na tym stanowisku do dzisiaj. Dziennikarz zażądał 10 milionów euro, a klub zdecydowanie odrzucił ten szantaż.
Rozgłośnia podsumowała, że Real Madryt w środę przekazał pełną dokumentację sprawy kancelarii Gonzalo Rodrígueza Mourullo, który jest specjalistą od prawa karnego. To on ma zająć się pozwem przeciwko El Confidencialowi i Abellánowi o naruszenie prywatności, dobrego imienia i wizerunku Florentino Péreza.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się