Dwa lata po przybyciu do Madrytu Luka Jović jest na sprzedaż. Drugi rok z rzędu interesuje się nim Milan, który próbuje przekonać piłkarza, że gra w Serie A byłaby dla niego najlepszą z możliwych opcji. Przypomnijmy, że w styczniu Jović został wypożyczony do Eintrachtu Frankfurt.
Zarząd Realu rozważa dwa warianty: sprzedaż lub wypożyczenie. Nie zamyka drzwi do niczego, ale wie, że napastnik może być jednym ze źródeł dochodu, mogącym pomóc zrealizować wielki transfer Kyliana Mbappé lub Erlinga Hålanda. Relacje między włodarzami Królewskich a Rossonerich są znakomite, o czym świadczą operacje dokonane w ostatnich latach z udziałem Theo Hernándeza i Brahima Díaza. W najbliższych dniach do stolicy Hiszpanii ma przylecieć jeden z menedżerów, aby przedyskutować przyszłość Jovicia oraz byłego zawodnika Manchesteru City.
Latem 2019 roku Los Blancos poszukiwali napastnika, który mógłby być naturalnym następcą Karima Benzemy. Dyrekcja Realu chciała iść w innym kierunku, ale ostatecznie prośba Zinédine’a Zidane’a została spełniona. Serb imponował wtedy swoją grą i bramkostrzelnością w Bundeslidze oraz Lidze Europy. Zaowocowało to transferem na wartość 60 milionów euro plus 5 w zmiennych. 30% z tej kwoty trafiło do Benfiki, w której piłkarz grał dwa sezony, zanim trafił do Niemiec. Pierwsze kroki w piłce stawiał natomiast w Crvenej Zveździe.
W sezonie 2018/19 zdobył 27 goli i zanotował 7 asyst. Na Półwyspie Iberyjskim nawet nie zbliżył się do tych liczb. Zidane również nie wykazywał do niego oznak pełnego zaufania i pozwolił na wspomniane wypożyczenie. Gracz po powrocie do byłego klubu jednak nie błyszczał – w 18 meczach uzbierał 4 bramki i 1 ostatnie podanie.
W Madrycie od początku mu nie idzie. W debiutanckim sezonie rozegrał 806 minut w 27 spotkaniach. Trafił do siatki jedynie dwukrotnie, tyle samo razy asystował kolegom. W trwającej kampanii nie zapowiadało się na zmianę tej dynamiki. Do stycznia w białej koszulce zobaczyliśmy go w tylko pięciu starciach: czterech ligowych i jednym w Lidze Mistrzów. Łącznie złożyło się na to zaledwie 208 minut na murawie.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się