Menu
/ marca.com

Zimna wojna: kto pierwszy wykona telefon?

Foto: Zimna wojna: kto pierwszy wykona telefon?
Fot. Getty Images

Kapitan jest gotów pójść na ustępstwa i zgodzić się na początkową propozycję klubu, który oferował mu roczny kontrakt i 10% obniżkę wynagrodzenia.

Sześć miesięcy później wszystko wróciło do punktu wyjścia. Bez żadnego porozumienia po tygodniach napięć i wiadomości od osób trzecich, często za pośrednictwem mediów, Sergio Ramos szuka sposobu na pozostanie w Realu Madryt. Chce nadal zakładać białą koszulkę i nosić opaskę kapitańską, ale wie, że wszystko przechodzi przez rozmowę, na którą nie zdecydował się ani on, ani Florentino Pérez, informuje dzisiaj MARCA.

Ramos zawsze odmawiał przyjęcia propozycji rocznego kontraktu. Starał się o dwuletnią lub nawet dłuższą umowę. Teraz jego pozycja jest inna i taka, że zaakceptowałby grę przez dwanaście miesięcy, które wtedy oferował mu Real Madryt. Włodarze mówią o nowej sytuacji i choć oferta złożona w takiej formie została zapomniana, to jeśli obrońca zadzwoni i zgodzi się zostać w klubie na rok, wszystko byłoby możliwe. Mowa o dwunastu miesiącach z obniżką pensji o dziesięć procent, na którą zgodził się choćby Luka Modrić.

Od słynnej rozmowy w Elche, negocjacje nie posunęły się do przodu w kwestii, która stała się osobistą sprawą dla prezesa i kapitana. Nikt inny nie brał udziału w rozmowach i nie wykonano kolejnego kroku, co jeszcze bardziej utrudniało sytuację. Prawdą jest, że z klub mówił o wygaśnięciu propozycji i że w tej chwili oferta zniknęła ze stołu, a Królewscy zdążyli już nawet rozpocząć pracę nad przygotowaniem pożegnania dla 35-latka, o czym donosiło niedawno ABC.

Włodarzy martwi też dopasowanie klocków w defensywie. Éder Militão zaczął grać na miarę oczekiwań, do klubu trafił już David Alaba, a wszystko rozbija się nie tylko o przyszłość Ramosa, ale też Nacho i Varane'a Kontrakt Francuza wygasa w 2022 roku. Królewścy kilka tygodni temu zaproponowali mu już nową umowę, ale nic nie wskazuje na to, żeby ten miał ją podpisać. Varane jest wręcz bliżej odejścia niż Ramos, ponieważ klub nie chce dopuścić do podobnej sytuacji, w jakiej znalazł się właśnie z kapitanem. Z kolei Nacho chciałby zostać w Madrycie i sporo mediów informowało już nawet, że podpisał nowy kontrakt, ale w rzeczywistości wychowanek wciąż czeka na to, co się wydarzy, ponieważ chce znać swoją rolę w drużynie.

Przyjście Ancelottiego niczego nie zmienia. To jest decyzja klubu. Włoch ma doskonałe relacje z Ramosem, ale wie, że to sprawa między prezesem a kapitanem i to oni powinni ją rozwiązać. Jeśli Ramos zostanie, trener będzie zachwycony.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!