– Valencia zdominowała mecz od początku i grała bardzo dobrą koszykówkę. My nie przeprowadzaliśmy dobrych akcji ani w obronie, ani w ataku. Zdarzały się pojedyncze, ale nie mieliśmy odczucia możliwości powrotu do meczu. Oddawaliśmy trudne rzuty i Valencia nas za to karała. Mecz się skończył, rywalizacja wraca do Madrytu i mamy przed sobą finał, żeby awansować do prawdziwego finału.
– Jeśli mecz byłby wyrównany, a Valencia wygrałaby po rzucie w ostatniej sekundzie, efekt byłby ten sam. To są play-offy. My wygraliśmy pierwsze spotkanie, oni drugie i teraz czeka nas trzecie starcie. Martwi mnie aspekt fizyczny, ponieważ w ostatnim pojedynku będziemy potrzebować energii całej drużyny.
– Stan Alocéna? Będziemy musieli go ocenić. Podobna sytuacja zdarzyła się w Madrycie. Rudy również nie jest w pełni zdrowy. Staraliśmy się kontrolować czas gry Alocéna i mam nadzieję, że to nie jest nic poważnego.
– Kiedy dobrze broniliśmy, nie byliśmy skuteczni w ofensywie i to dodawało pewności siebie Valencii. Do zwycięstwa potrzebujemy bardziej solidnej gry przez 40 minut. Nie odnoszę wrażenia, że przegraliśmy przez zbiórki. Byliśmy w stanie być lepsi w tym aspekcie, ale to nie było kluczowe.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.