– Dla mnie to ogromny zaszczyt, coś bardzo pięknego. Moje marzenie nadal trwa, w moim domu, którego czuję się częścią. Człowiek zawsze marzy o wielkich rzeczach, ale od tego momentu trudno je zrealizować. Bardzo cieszę się z powodu odnowienia kontraktu i tego, że mogę cieszyć się grą dla Realu Madryt do 2024 roku.
– Jestem zawodnikiem z klubu, który wychował się na wartościach wpajanych przez Real Madryt i jest to coś, co bardzo cieszy mnie i moją rodzinę. Wartości Realu Madryt są bardzo ugruntowane: praca, przede wszystkim szacunek, pokora… To podstawa życia i futbolu. Rozegrałem 240 spotkań, ale zamierzam walczyć, by było ich znacznie więcej. Kiedy przybyłem do klubu, nie mogłem sobie wyobrazić, że dobiję do takiej liczby. Bardzo cieszę się z tego, jak żyłem, nad czym pracowałem, czego się uczyłem i z czego mogę radować się każdego dnia z moimi kolegami.
– Wszystkie wspomnienia z całego mojego życia są związane z piłką. Bez miłych wspomnień, kiedy zacząłem grać w Curtis z moim bratem, rodziną i moimi ludźmi, mógłbym nie być tam, gdzie jestem. Pamiętam, że strzeliłem gola w turnieju futsalu, podniosłem koszulkę i miałem pod spodem koszulkę Raúla. Lubiłem naśladować to, jak cieszyli się piłkarze Realu.
– Pierwszego dnia, kiedy postawiłem stopę w ośrodku treningowym Realu Madryt, przyjechałem z rodzicami i bratem i zobaczyliśmy, że jest gigantyczny. Piłkę nożną dało się tam wyczuć w każdych czterech ścianach. Umożliwiło mi to stać się tym, kim jestem teraz. Jestem bardzo wdzięczny Realowi Madryt za wszystko.
– Gdy wygrywaliśmy La Undécimę byłem bardzo pewny siebie, w żadnym momencie nie myślałem o spudłowaniu rzutu karnego, tylko o pomocy drużynie poprzez wykonanie jedenastki. Dzięki Bogu tak też się stało. To był wyjątkowy moment w mojej karierze, mój pierwszy tytuł w Lidze Mistrzów z Realem Madryt w pierwszym sezonie.
– Pamiętam, że po świętowaniu go ze wszystkimi kolegami, mogliśmy zaprosić rodzinę na boisko, a ja podszedłem do żony i brata, aby się wyściskać. Wszyscy zaczęliśmy płakać, uwalniając nieco napięcie. W końcu przeszliśmy do historii zdobywając trzy Ligi Mistrzów z rzędu, jest to coś, co do dziś nie jest wystarczająco doceniane i na pewno po kilku latach powiemy: ależ cholernie trudne było to, co osiągnęliśmy.
– Jako atakujący jestem wertykalnym graczem, który zawsze stara się być w kontakcie z kolegami, poszukując najlepszych rozwiązań. Jako boczny obrońca staram się zrozumieć futbol, wiedząc, że na tej pozycji mogę nie być w stanie robić tego samego, co jako skrzydłowy. W futbolu ostatecznie ważne jest, aby być na boisku i pomagać drużynie, bez względu na to, czy jest się obrońcą lub napastnikiem.
– Jedną z rad, które zawsze mi dają, jest bycie odważnym i nie żałowanie, a przede wszystkim cieszenie się z dnia na dzień. Futbol to coś bardzo pięknego, a możliwość cieszenia się nim jest bardzo ważna. Życie piłkarza pojmuję jako okres, w którym muszę dawać z siebie wszystko, aby każdego dnia stawać się lepszym i wierzę, że w to wpisuje się dbanie o siebie, praca i nauka każdego dnia. Dlatego zamierzam to robić do dnia przejścia na emeryturę.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się