– Wydawało się na zewnątrz, że Chelsea była lepsza? [kiwa twierdząco głową] Myślę, że w pierwszych 25 minutach graliśmy lepiej, mieliśmy 2 sytuacje Karima, a potem nie tłumaczeń. Oni byli lepsi, grali lepiej i mieli więcej sytuacji. Nie ma wymówek. Nie ma już jednak powrotu i nie ma co rozpaczać. Musimy skupić się na La Lidze, bo w weekend mamy Sevillę, czyli bardzo trudny mecz. Nie ma co rozpaczać. Wszyscy jesteśmy bardzo smutni, bo to była kolejna niesamowita szansa na dojście do finału, ale Chelsea była od nas lepsza i grała lepiej od nas. Pozostaje im pogratulować.
– Łatwo podnieść się po takiej porażce w półfinale? Nie tylko my, ale cały Real Madryt musi to zrobić. Real Madryt musi myśleć już o kolejnym meczu. Jasne, że jesteśmy smutni i szkoda nam tego meczu, bo to było dla nas ważne spotkanie, w którym mogliśmy wejść do finału po takim sezonie z tyloma kontuzjami, takim poświęceniem, wieloma brakami, zarażeniami koronawirusem, graniem bez kibiców... Próbowaliśmy. Nie udało się. Oni byli lepsi, nie ma co szukać wymówek, ale nie ma co rozpaczać, bo trzeba już myśleć o Sevilli.
– Czego brakowało drużynie w tych 3 latach, by wejść do finału? [śmiech] Dzisiaj zobaczyliśmy, że to, czego dokonywaliśmy, było pisaniem historii. Nie jest łatwo wygrać Ligę Mistrzów. To nie jest łatwe. To jest Liga Mistrzów, tu wszystkie mecze są bardzo trudne. Dzisiaj znowu zobaczyliśmy, że wygranie tego nie jest łatwe. Powtórzę: trzeba pogratulować Chelsea, grali lepiej od nas i tyle. My musimy skupić się teraz na Sevilli.
Komentarze (81)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się