– Podobała mi się gra Hazarda, zostawił po sobie dobre wrażenie – mówił po meczu z Betisem Zinedine Zidane. Dla trenera Królewskich te 15 minut rozegrane przez Belga były jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym elementem sobotniego meczu. Dla Hazarda był to pierwszy występ po 41 dniach przerwy. Dla Zidane’a to dobry sygnał, szczególnie mając na uwadze wtorkowy mecz z Chelsea. Belgijski pomocnik raczej nie zagra w wyjściowym składzie przeciwko swojemu byłemu klubowi, ale trener ma przynajmniej świadomość, że może w końcu na niego liczyć.
Hazard to piłkarz, który może zrobić różnicę w każdym momencie spotkania, a trener Realu doskonale o tym wie, mimo że Belg nie jest jeszcze gotowy na rozegranie pełnych 90 minut. Mało który zespół ma w swoich szeregach zawodnika, który może wnieść tyle jakości jako zmiennik, a Zidane zamierza to wykorzystać. Pomocnik dostanie minuty w obu spotkaniach z Chelsea – to idealna wiadomość dla trenera, który z jednej strony musi radzić sobie z ogromnymi problemami kadrowymi, a z drugiej chce krok po kroku pomagać Hazardowi odzyskać wysoką formę.
Także w grze Belga było widać pewność siebie i inne nastawienie do gry. Po raz pierwszy powrót na boisko po kontuzji odbył się na jego zasadach, bez pośpiechu. Hazard mógł otoczyć się ludźmi, którym ufa najbardziej. Zawodnik rozważał nawet operację, jednak ostatecznie zdecydował się oddać w ręce fizjoterapeutów reprezentacji Belgii. Dodał do tego swoją pracę, na jaką wcześniej nie miał możliwości – dwa tygodnie treningu bez presji szybkiego powrotu do gry. W rezultacie zobaczyliśmy naprawdę obiecujący kwadrans w meczu z Betisem.
Powrót Hazarda oznacza z jednej strony radość trenera, a z drugiej także konieczność zmiany ustawienia. Pojawienie się Belga na boisku sprawia, że stronę musi zmienić Vinícius. Brazylijczyk jest obecnie w bardzo dobrej formie, jednak Zidane woli, by to Hazard grał na pozycji, gdzie czuje się najlepiej.
Wszyscy w Madrycie trzymają teraz kciuki, by dobrego powrotu Hazarda nie przerwała kolejna kontuzja. Z jednej strony oczywiście mają nadzieję na jak najlepsze zakończenie sezonu. Z drugiej, bardzo kusząca wydaje się wizja ofensywnego trio w następnym sezonie: Hazard, Benzema i… Mbappé.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się