– Florentino wykazał się odwagą. Każdy teraz uważa go za głównego odpowiedzialnego za tłumaczenia, ale tak naprawdę inicjatywa ta wynikła z zaangażowania jeszcze 11 innych prezesów. Z obecnej nagonki wydawać by się mogło jednak, że za wszystkim stoi Pérez.
– Ważną kwestią jest to, że w oficjalnym komunikacie można przeczytać, że organizatorzy Superligi będą rozmawiać z innymi organizacjami. Inną sprawą jest natomiast to, że potem decyzje zapadają jednostronnie.
– UEFA nie jest od mówienia żadnemu piłkarzowi, że nie może grać w reprezentacji z racji na występy w danym klubie. To brak szacunku i poważny błąd z ich strony.
– Zabrakło wytłumaczenia oraz zebrania 12 klubów założycieli i ich rozmowy z innymi.
– To nie jest logiczne, gdy najpierw kluby podpisują coś, a następnego dnia twierdzą, że popełniły błąd. Potrzeba porozumienia z UEFA i FIFA. Format Ligi Mistrzów zmienia się również dlatego, że niektóre kluby na to nalegały.
– Superliga to trochę próba zrobienia piłkarskiej NBA. Ale co z tego? W innych sportach to funkcjonuje z powodzeniem. Kwestia tego, jak to dokładnie zrobić. Nie można stawiać tego ponad ligowe rozgrywki, ponieważ one są kwintesencją futbolu. Założyciele Superligi powinni dojść do porozumienia z FIFA i UEFA, a potem dbać o jak największe korzyści finansowe.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się