Florentino Pérez półtora miesiąca po rezygnacji z funkcji prezydenta Realu Madryt, podzielił się swoimi pierwszymi refleksjami na łamach hiszpańskiego tygodnika „El Pais Semanal". W wywiadzie opublikowanym w niedzielę wyznał, że tęskni za fotelem prezydenta i swoimi piłkarzami. Florentino ponadto stwierdził, że kluczowym wydarzeniem będącym początkiem kryzysu Realu Madryt było wyeliminowanie Królewskich przez AS Monaco w Lidze Mistrzów w 2004 roku.
Były prezydent Realu uważa, że musiał odejść lub przeprowadzić głęboką rewolucję. Nie odważył się tego zrobić i dlatego zrezygnował, aczkolwiek nie może zapewnić, że pewnego dnia nie wróci. – Nikt nie może przewidzieć co przyniesie życie. W tym momencie zajmują mnie zupełnie inne sprawy, ale przyznam, że brakuje mi prezydentury – powiedział.
Według Pereza słabe wyniki Realu są powodowane utratą ambicji przez piłkarzy. – Piłkarze mnie nie rozczarowali. Zrobili wszystko co było w ich mocy, jednak kiedy osiąga się wiele sukcesów poziom ambicji po prostu spada.
Florentino przyznał, że nie chciał być tym, który zakończy rozpoczęty przez niego projekt. – Moim błędem było to, że nie docierało do mnie, że ten dobry projekt ma swój koniec. Teraz jestem przekonany, że potrzebna jest zmiana. W tamtym momencie uważałem, że nie jestem odpowiednią osobą, która miałaby nadać nowy impuls, dodatkowo myślałem, że moje odejście spowoduje, że zespół lepiej zakończy sezon – zaznaczył Pérez.
Pérez: Brakuje mi prezydentury
Florentino Pérez tęskni za posadą prezydenta i piłkarzami
REKLAMA
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się