Kolejny remis Realu Madryt nieco skomplikował nam sytuację, jeśli idzie o awans do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Królewscy przegrywają drugie miejsce z Valencią gorszym bezpośrednim bilansem spotkań. Ponadto układ pozostałych gier nie jest za ciekawy. Czekają nas wyjazdy do Getafe, Pamplony, Santander i Sewilli. A zatem nie będzie żadnych spacerków. U siebie podejmiemy Villarreal oraz Malagę. Ta ostatnia, chociaż ostatnia w tabeli, zremisowała niedawno z Barceloną.
Przeanalizujmy kilka scenariuszy:
1. Real wygrywa mistrzostwo Hiszpanii - opcja najbardziej optymistyczna, ale niestety nieprawdopodobna. Owszem, matematyczne szanse jeszcze są, ale wiara, że Barca roztrwoni 11 punktów przewagi w sześć kolejek jest, delikatnie mówiąc, naiwna.
2. Real zajmuje drugie miejsce - możliwy scenariusz. Wówczas gramy w Lidze Mistrzów bez eliminacji. Trzeba tylko wygrać rywalizację z Valencią i Osasuną.
3. Królewscy kończą rozgrywki na trzecim miejscu - również prawdopodobne, ale udział w Lidze Mistrzów nie jest zagrożony. Trzeba tylko przebrnąć przez eliminacje.
4. Real na czwartym miejscu, a Villarreal nie zdobywa Pucharu Europy - wówczas analogiczna sytuacja jak w przypadku trzeciego miejsca.
5. Blancos na czwartym miejscu, a w finale Ligi Mistrzów niespodziewanie triumfuje Villarreal. Wówczas do Ligi Mistrzów zgłoszone zostaną trzy pierwsze zespoły oraz Villarreal. Także jeśli przypadkiem w finale tych rozgrywek zagrają Villarreal i Barcelona, wówczas pozostaje nam kibicować Dumie Katalonii. Zatem możliwe jest, że Królewscy w przyszłym sezonie powalczą najwyżej o Puchar UEFA.
Zagrożona Liga Mistrzów
Może się zdarzyć, że fani Realu będą kibicować Barcelonie
REKLAMA
Komentarze (72)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się