Vincent Poirier jest już zawodnikiem Realu Madryt. Francuz pomyślnie przeszedł badania medyczne i podpisał kontrakt do końca sezonu 2023/24. Umowa obowiązuje już w tym sezonie, więc zawodnik dołączy niedługo do treningów z drużyną i od Pabla Laso zależy, kiedy będzie mógł zadebiutować. Na pewno nastąpi to w Lidze Endesa, ponieważ do Euroligi nie można już rejestrować nowych graczy.
Pierwotnie Poirier miał dołączyć do Realu Madryt latem. Jego przygoda z NBA nie była specjalnie udana. Przeszedł przez Boston, Philadelphię i New York Knicks, ale od pewnego czasu pozostawał bez klubu. Zależy mu na wyjeździe na Igrzyska Olimpijskie z reprezentacją Francji, dlatego potrzebował drużyny, by móc utrzymać odpowiednią formę. Królewscy natomiast mieli miejsce w składzie po odejściu Gabriela Decka do NBA. Wszystko zatem zgrało się w czasie i Vincent pomoże Realowi Madryt w walce o mistrzostwo Hiszpanii.
Po transferze Poirier Real Madryt zyskuje zmiennika dla Tavaresa. Z pewnością zyska na tym siła defensywna drużyny. Nieudana przygoda w NBA nie umniejszyła oceny umiejętności Vincenta w Europie. Oprócz Królewskich zainteresowanie zawodnikiem wykazywały Barcelona oraz Efes. Okoliczności zadziałały jednak na korzyść Blancos.
W ostatnim sezonie w Baskonii Poirier w Eurolidze zdobywał średnio 11,9 punktu i notował 8,3 zbiórek. Znalazł się w drugiej najlepszej piątce rozgrywek. Jego znakomita postawa sprawiła, że pojawiło się zainteresowanie z NBA. Francuz postawił wówczas na Boston, gdzie rozegrał łącznie 22 mecze. W Philadelphii było jeszcze gorzej, bo uzbierał tylko 10 występów. Teraz będzie musiał odbudować formę w Europie. Nie ma jednak wątpliwości, że na rynku europejskim ten transfer jest oceniany pozytywnie.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się