REKLAMA
REKLAMA

Mendy: Musiałem nauczyć się na nowo chodzić

Ferland Mendy, obrońca Realu Madryt, udzielił wywiadu oficjalnym mediom UEFA przed meczem Ligi Mistrzów przeciwko Atalancie. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi francuskiego defensora.
REKLAMA
REKLAMA
Mendy: Musiałem nauczyć się na nowo chodzić
Fot. Getty Images

Dlaczego Liga Mistrzów jest wyjątkowa?
Mierzysz się z najlepszymi. Przed moim pierwszym meczem w tych rozgrywkach, nawet gdy oglądasz mecz w telewizji i słyszysz tę muzykę, dostajesz gęsiej skórki. To coś zupełnie wyjątkowego.

Jaki jest Zidane jako trener?
To legenda i, będąc szczerym, to wielki zaszczyt, że mogę z nim pracować. Kiedy stajesz przed nim, on wprost emanuje swoją charyzmą. Wiele rozmawiamy, również o reprezentacji Francji. Daje mi wiele rad i wskazówek, a ja chcę dawać z siebie wszystko w każdym meczu.

Jak przebiegało twoje przybycie do Realu Madryt?
Wiedziałem, jak to będzie wyglądało, że będą mnie otaczali wielcy piłkarze. Na początku jest się nieśmiałym, ale wraz z upływem czasu uczysz się, jak funkcjonuje ta grupa. Teraz gram trochę więcej, ale myślę tylko o tym, by wykorzystywać każdą okazję, jaką dostanę. To wszystko. Nie powiedziałbym, że jestem niepodważalnym członkiem pierwszego składu. Poza tym to całkowite szaleństwo, by przejść drogę od decyzji o rzuceniu piłki nożnej do gry w Realu Madryt. 

REKLAMA
REKLAMA

Masz za sobą trudną historię, szczególnie w dzieciństwie.
Były trudne momenty w moim życiu, ale z nich wyszedłem. Spędziłem siedem lat w PSG, od drużyny U-11, ale miałem kontuzję biodra, a ponadto wdała się tam infekcja, więc musiałem się poddać operacji tuż po przyjściu do akademii. Byłem tam z dwa albo trzy miesiące, a po operacji przyszedł do mnie lekarz i powiedział, że moja przygoda z futbolem się skończyła. Mówił nawet o amputacji. Poruszałem się na wózku i musiałem nauczyć się chodzić na nowo.

Jak wyglądały te chwile?
Wozili mnie z jednego miejsca do drugiego, ale byłem przekonany, że mogę zacząć chodzić niemal od razu. Próbowałem, zszedłem z wózka i natychmiast się przewróciłem. Nie miałem siły w nogach, bo przez bardzo długi czas nie chodziłem i nie mogłem się utrzymać w pionie. Mimo to nigdy nie przestałem wierzyć, że wciąż mogę grać w piłkę i powtarzałem wszystkim, że wrócę. Ludzie myśleli, że to niemożliwe, ale ja na powrót nauczyłem się chodzić, a potem grać w piłkę i około półtora roku grałem z bólem w biodrze. W pierwszym roku w seniorskiej piłce grałem w Ligue 2 i zostałem wybranym najlepszym lewym obrońcą sezonu. To samo wydarzyło się w Lyonie. Dwa razy z rzędu byłem wybierany najlepszym lewym obrońcą, więc uważam, że wszystko dobrze się skończyło.

Co czułeś, debiutując w reprezentacji?
Byłem bardzo szczęśliwy. Nie bałem się gry na tym poziomie. Ominąłem młodzieżowe kategorie i grałem od razu w seniorach. Dostałem powołanie, aby zastąpić kontuzjowanego zawodnika. Można powiedzieć, że na początku byłem nieco nieśmiały, ale szybko zintegrowałem się z resztą grupy. Tam wszyscy rozmawiają z wszystkimi i przyjęli mnie z otwartymi ramionami. Ponadto, grając i trenując z piłkarzami takiej klasy, samemu też staję się lepszy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (19)

REKLAMA