REKLAMA
REKLAMA

„Teraz niech przyjeżdża Barça”

Po zwycięstwie z Realem Madryt w szatni Alcoyano zapanowała w pełni zrozumiała euforia. Poniżej przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi bramkarza, José Juana i zdobywcy zwycięskiej bramki, Juanana.
REKLAMA
REKLAMA
„Teraz niech przyjeżdża Barça”
Fot. Getty Images

José Juan
– Brak mi słów, jestem jeszcze zbyt podekscytowany. Bardzo cierpieliśmy, ale rozegraliśmy wielki mecz. Teraz jednak musimy się skupić na naszym najbliższym spotkaniu z Orihuelą. Wiedzieliśmy, że Real Madryt przyjeżdża praktycznie ze wszystkimi swoimi zawodnikami. Trzeba się tym nacieszyć, ponieważ tego typu sytuacje nie zdarzają się w życiu zbyt często.

REKLAMA
REKLAMA

– Słowa Zidane'a napełniają mnie dumą. Zawsze trzeba marzyć o tego typu rzeczach. Drużyna rozegrała wielki mecz i potrafiła cierpieć. Na koniec wykorzystaliśmy tę kontrę i zdobyliśmy bramkę na 2:1.

– Najtrudniejsza obrona? Po strzale Lucasa.

– W trakcie meczu Real Madryt stworzył sobie dużo okazji. Na przerwę schodziliśmy nieco podłamani, ale w drugiej połowie wyszliśmy z wiarą i przekonaniem, że możemy przeprowadzić remontadę.

– Premie? Coś tam było wynegocjowane, ale to jeszcze nic domkniętego.

Juanan
– To szaleństwo. Taki jest futbol. Grając w jedenastu mieliśmy nie mieć żadnych szans, to sobie wyobraź, jak to wygląda grając w dziesiątkę. Teraz niech przyjeżdża Barça. Wciąż nie możemy w to uwierzyć. Pod koniec wiedzieliśmy, że nie mamy już nic do stracenia. Wiara pozwoliła nam jednak walczyć do samego końca.

– Gdyby na stadionie byli kibice, to nie wiem, czy trybuny by to wytrzymały. Zwłaszcza po bramce na 2:1.

– Premie? Rozmawialiśmy o tym, ale teraz trzeba je nieco renegocjować.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA