José Juan
– Brak mi słów, jestem jeszcze zbyt podekscytowany. Bardzo cierpieliśmy, ale rozegraliśmy wielki mecz. Teraz jednak musimy się skupić na naszym najbliższym spotkaniu z Orihuelą. Wiedzieliśmy, że Real Madryt przyjeżdża praktycznie ze wszystkimi swoimi zawodnikami. Trzeba się tym nacieszyć, ponieważ tego typu sytuacje nie zdarzają się w życiu zbyt często.
– Słowa Zidane'a napełniają mnie dumą. Zawsze trzeba marzyć o tego typu rzeczach. Drużyna rozegrała wielki mecz i potrafiła cierpieć. Na koniec wykorzystaliśmy tę kontrę i zdobyliśmy bramkę na 2:1.
– Najtrudniejsza obrona? Po strzale Lucasa.
– W trakcie meczu Real Madryt stworzył sobie dużo okazji. Na przerwę schodziliśmy nieco podłamani, ale w drugiej połowie wyszliśmy z wiarą i przekonaniem, że możemy przeprowadzić remontadę.
– Premie? Coś tam było wynegocjowane, ale to jeszcze nic domkniętego.
Juanan
– To szaleństwo. Taki jest futbol. Grając w jedenastu mieliśmy nie mieć żadnych szans, to sobie wyobraź, jak to wygląda grając w dziesiątkę. Teraz niech przyjeżdża Barça. Wciąż nie możemy w to uwierzyć. Pod koniec wiedzieliśmy, że nie mamy już nic do stracenia. Wiara pozwoliła nam jednak walczyć do samego końca.
– Gdyby na stadionie byli kibice, to nie wiem, czy trybuny by to wytrzymały. Zwłaszcza po bramce na 2:1.
– Premie? Rozmawialiśmy o tym, ale teraz trzeba je nieco renegocjować.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się