Norweg od dołączenia do Borussii Dortmund w styczniu poprzedniego roku strzelił 35 goli i zaliczył 6 asyst w 34 występach. Jego efektywny, ale także efektowny styl gry skupia uwagę wszystkich wielkich klubów na kontynencie. The Sun podaje, że do walki wchodzi także Manchester City, która ma wierzyć, iż posiada specjalną przewagę nad resztą.
Wszystko przez zapisy w umowie o transferze Jadona Sancho z 2017 roku. Anglicy sprzedali go do Dortmundu z klauzulą, która gwarantuje im 15% z następnego transferu atakującego, co potwierdzały wcześniej inne media. Łatwo policzyć, że przy dzisiejszej wycenie zawodnika przez Niemców przekraczającej 130 milionów euro ten zapis w kontrakcie z City może być warty ponad 20 milionów euro.
Obywatele tego lata będą rozglądać się za następcą Sergio Agüero, którego kontrakt wygasa w czerwcu i który najpewniej po sezonie opuści zespół. Klub z Manchesteru wierzy, że Håland to najlepszy wybór i jest gotowy włączyć do negocjacji w sprawie Norwega temat klauzuli dotyczącej Sancho poprzez renegocjację jej warunków. City ma być gotowe poświęcić ten zapis, by pozyskać 20-latka, którego raporty jednoznacznie wskazują jako napastnika na kolejną dekadę.
The Sun przypomina, że klauzula odejścia na kwotę około 75 milionów euro będzie aktywna dopiero w 2022 roku, ale City wierzy, że jest w stanie ruszyć po Norwega już teraz. Przy tym należy przypomnieć, że dyrektor generalny BVB w ostatnich dniach stwierdził, że nie sądzi, iż napastnik opuści Dortmund tego lata.
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się