Cztery godziny – tyle czasu ekspedycja Realu Madryt czekała w samolocie na ostateczną decyzję co do rozpoczęcia podróży do Pampeluny na mecz z Osasuną. Śnieżyca Filomena paraliżuje praktycznie całą Hiszpanię i stwarza ogromne problemy z komunikacją w kraju, co z kolei uderza we wszelkiego rodzaju wydarzenia sportowe, na które poszczególne kluby po prostu nie są w stanie dotrzeć.
Na dzisiejszej konferencji prasowej minister transportu, mobilności i agendy miejskiej, José Luis Ábalos, podsumował obecną sytuację w kraju. Wrócił również do wydarzeń z piątku i problemów ze startem samolotu z piłkarzami Królewskich na pokładzie.
– W tamtym momencie lotnisko mogło funkcjonować, ale warunki atmosferyczne stwarzały duże trudności przy stabilizacji lotu. Samolot Realu Madryt wystartował praktycznie w momencie przejścia do definitywnego odwołania wszystkich lotów. Decyzję dotyczącą startu podjął pilot, który uznał, że warunki pozwalają na to, aby zachować wszelkie środki ostrożności.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się