Kilka dni temu północ Hiszpanii została pokryta kilkudziesięciocentymetrową pokrywą śniegu, która sparaliżowała tę część kraju. Sytuacja jest już pod kontrolą, ale na weekend zapowiadane jest kolejne załamanie pogodowe i silne opady śniegu.
– W tym momencie nie możemy niczego zapewnić. Wszystko zależy od tego, gdzie w sobotę ustawi się niż. Jeśli przesunie się 100-200 kilometrów na wschód czy zachód, a front nie wejdzie do Nawarry, to nie spadnie śnieg lub spadnie go niewiele. Jeśli front wejdzie w region z pełną mocą, co przewidywane jest w wielu scenariuszach, to spodziewać się należy silnych opadów śniegu. Wszystko jednak pozostaje do potwierdzenia – przewiduje Enrique Pérez de Eulate, lokalny meteorolog współpracujący z Diario de Navarra.
– Można ocenić, że istnieje zagrożenie sporymi opadami, ale obecnie nie da się zapewnić ani, że opady wystąpią, ani kiedy. Na ten moment wszystko wskazuje, że załamanie rozpocznie się w piątkowy wieczór, ale może się opóźnić. Wszystko wisi w powietrzu. Czekamy na ruch frontu – dodaje Pérez.
Czy istnieje zagrożenie przełożenia spotkania? – Wydaje się, że tak, bo śnieg padałby w piątkowy wieczór, noc, rano w sobotę i przestałby dopiero po południu. W porze meczu na teraz opady nie są przewidywane, ale trzeba byłoby usunąć sporo śniegu z murawy – dodaje meteorolog.
Na dzisiaj w sobotę w Pampelunie zapowiada się 50% szans na opady i temperaturę od -2 do 1 stopnia Celsjusza. W weekend śnieg przykrył między innymi Estadio de Mendizorroza, ale pracownicy Deportivo Alavés zdążyli z jego usunięciem na niedzielne spotkanie z Atlético Madryt. Na razie nikt nie informuje o potencjalnych rozwiązaniach na wypadek braku możliwości rozegrania sobotniego starcia w Pampelunie przy tak przeładowanym terminarzu.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się