REKLAMA
REKLAMA

Laporta: Marsjanin szybko stwierdziłby, że VAR jest za Realem

Joan Laporta udzielił wywiadu dziennikowi MARCA. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi byłego prezesa Barcelony startującego w styczniowych wyborach na sternika tego klubu z tej rozmowy.
REKLAMA
REKLAMA
Laporta: Marsjanin szybko stwierdziłby, że VAR jest za Realem
Fot. Getty Images

– Trzy Ligi Mistrzów Realu Madryt za rządów Bartomeu? Zmarnowaliśmy ogromne szanse mając najlepszego piłkarza na świecie. Powinniśmy byli wygrać więcej Lig Mistrzów i mamy nadzieję przywrócić historię sukcesów Barcelony w Lidze Mistrzów. Przy okazji, w czasie mojego mandatu Real nie wygrał żadnego Pucharu Europy.

– Czy baner przy Santiago Bernabéu był prowokacją? Baner zawiera poczucie humoru i ironii, który można zaakceptować. To nie jest prowokacja, to jest naznaczenie profilu. Uważam, że oni zaakceptowali to z humorem i sympatią.

– Słowa Koemana, że liga jest praktycznie przegrana? Pamiętam nasz pierwszy rok z Rijkaardem. Pierwsza runda była bardzo stresująca, bo nie wygrywaliśmy. Przyjechały do nas Valencia, Deportivo i Real, wszystkie te mecze przegraliśmy. Druga runda była spektakularna. Nie przegraliśmy przez 18 meczów i byliśmy blisko mistrzostwa. Chcę przez to powiedzieć, że w futbolu może wydarzyć się wszystko. Futbol to stan ducha i to, co teraz wydaje się trudne, może się zmienić. O to się postaramy, gdy zostanę prezesem, bo w Barcelonie nie istnieją lata przejściowe.

REKLAMA
REKLAMA

– Czy jestem z tych, którzy uważają, że VAR pomaga Realowi? Tak. Jeśli Marsjanin przyleciałby na Ziemię i zobaczył VAR, szybko stwierdziłby, że ten jest za Realem.

– Barcelona straciła wpływy? Straciła dużo na określonym znaczeniu w Federacji, La Lidze, UEFA i FIFA oraz wszystkich organizacjach, które rządzą w futbolu. Barcelona musi odzyskać swoją wiarygodność. Musi być obecna w podejmowaniu decyzji, które ogólnie wpływają na futbol. W moim poprzednim etapie nie przegapiłem na przykład ani jednego zebrania zarządu Federacji.

– Obietnice transferowe? Mam swój projekt sportowy. Mam trzy nazwiska na stanowisko dyrektora sportowego. Nie wpadnę w pułapkę operowania nazwiskami graczy. Nie chodzi o uciekanie od odpowiedzi, a o podnoszenie cen zawodników i osłabianie naszej pozycji. Dzwonią do mnie wszyscy agenci. Wszystkich ich znam i chcą, żebym wrócił na fotel prezesa, ale odpowiadam, że teraz nie rozmawiam o piłkarzach ani trenerach. Transfery już w styczniu [wybory odbędą się 24 stycznia]? Musielibyśmy dostać informacje od dyrekcji sportowej. Ja poprosiłbym jedynie teraz Komisję Zarządzającą, by nie przekraczała swoich funkcji.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (54)

REKLAMA