REKLAMA
REKLAMA

Kwiecień 2019

liczba wyników: 569
  • Komentarze (0)

    Liga i Federacja trwają w sporze o Porozumienie Koordynacyjne

    Temat poruszono na wczorajszym zgromadzeniu związku
    REKLAMA
    REKLAMA

    Hiszpańska Federacja Piłkarska zatwierdziła na wczorajszym Walnym Zgromadzeniu nowe formaty Pucharu Króla i Superpucharu Hiszpanii oraz terminarz na nowy sezon. La Liga nieoficjalnie zapowiada zaskarżenie tych decyzji przed rządową Krajową Rady Sportu, a nawet w sądzie powszechnym. W tle tej przepychanki trwa drugi spór o Porozumienie Koordynacyjne dotyczące Primera División i ten temat także został poruszony na wczorajszym spotkaniu.

    Przypomnijmy, że obecne Porozumienie Koordynacyjne wygasa po tym sezonie. Ten dokument, który istnieje na podstawie Prawa Sportu, reguluje kwestie zarządzania Primera División między La Ligą a RFEF. Federacja podkreśliła, że La Liga to jej część, a jej istnienie to po prostu środek do lepszego zarządzania rozgrywkami. W Porozumieniu zapisuje się, jakimi aspektami zarządza La Liga w zamian za wpłacenie związkowi danej kwoty, która przeznaczana jest na ogólnie rozumiany rozwój futbolu. Najważniejsze kwestie to kalendarz, terminarz, regulacja spadków i awansów, sędziowie czy kwestie dyscyplinarne.

    Federacja podkreśla, że to La Liga wywołała obecny kryzys, udając się do Krajowej Rady Sportu w celu przejęcia na stałe tematu decydowania o terminarzu czy oficjalnej piłce rozgrywek. Właśnie trwają negocjacje w sprawie nowego Porozumienia Koordynacyjnego, a kolejne spotkanie z Krajową Radą Sportu w roli mediatora zaplanowano na 6 maja. W poprzednim Porozumieniu, które podpisano jeszcze za czasów poprzedniego prezesa Villara, RFEF przekazało La Lidze zarządzanie takimi tematami jak: transfery zawodników; licencje piłkarzy; okienka transferowe; zarządzanie składami i kadrami; stroje graczy; boisko; dopuszczanie klubów do rozgrywek; tematy stadionów i bezpieczeństwa; terminarz; oficjalna piłka rozgrywek.

    Prezes Rubiales wymaga, by La Liga na przykład zrezygnowała z grania w poniedziałki, ale prezes Tebas twierdzi, że podpisano już w tej sprawie kontrakty telewizyjne. Federacja chce używać sprzętu Adidasa, gdy La Liga ogłosiła już, że nowe piłki dostarczać będzie Puma. Związek chciałby, aby w sobotę lub niedzielę jedno popołudniowe okienko było wolne, by wzorem Anglii pozwalać kibicom na wyjścia na mecze niższych lig, ale zgodzić się na to nie chce La Liga z powodu kontraktów telewizyjnych. Co więcej, w następnym sezonie chce ona zająć dodatkowe okienko o 14:00 w niedzielę.

    Co jeśli organizacje nie dojdą do porozumienia do 30 czerwca, kiedy wygasa obecne Porozumienie? Prawo Sportu wymusza wtedy obowiązkowe negocjacje i zatwierdzenie minimalnego reżimu koordynacyjnego. W jego skład wchodzi zarządzanie terminarzem, liczbą ekip w lidze, spadkami i awansami, licencjami zawodników, kwestiami dyscyplinarnymi oraz sędziowaniem. Pozostałymi sprawami automatycznie zajmowałaby się Federacja, co mocno naruszyłoby w przypadku La Ligi kwestie dotyczących umów telewizyjnych, bo na przykład norma zakłada rozgrywanie starć ligowych tylko w soboty i niedziele. Obecne terminy poniedziałkowe i piątkowe są efektem wykupienia ich przez La Ligę od Federacji. Kolejne spotkanie w sprawie nowego Porozumienia odbędzie się, jak pisaliśmy, w poniedziałek 6 maja.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
  • Komentarze (0)

    Atak, który się nie wybroni

    Bale, Asensio, Mariano, Lucas i Vinícius z 12 golami w lidze
    REKLAMA
    REKLAMA

    Na atak Realu Madryt nie ma żadnego argumentu, który by go wybronił. Porażka w Vallecas i kolejny mecz bez zdobytej bramki to najświeższy przykład indolencji strzeleckiej, z którą Królewscy borykają się przez cały sezon. Drużyna rozpoczęła rozgrywki z problemami pod bramką i tak też je kończy, nie potrafiąc wpisać się na listę strzelców w dwóch ostatnich spotkaniach (z Getafe i Rayo).

    Karim Benzema jest jedynym napastnikiem Los Blancos, który stanął na wysokości zadania po odejściu Cristiano Ronaldo. Francuz wziął na siebie odpowiedzialność i 30 zdobytych przez niego bramek (21 w La Lidze) znacząco poprawiło bilans strzelecki zespołu, który i tak jest katastrofalny.

    Brak skuteczności był szczególnie odczuwany w lidze i stawia w bardzo złym świetle pozostałych napastników Realu Madryt. Gareth Bale (8 bramek), Marco Asensio (1), Mariano (1), Lucas (1) i Vinícius (1) zdobyli w sumie 12 goli w 35 kolejkach Primera División. Pięciu napastników nawet nie zbliżyło się do liczb Benzemy, który jest autorem 35% wszystkich trafień Królewskich w La Lidze, podczas gdy wymieniona piątka ledwie przekroczyła 20%. Ta statystyka dobitnie wyjaśnia bardzo ubogi dorobek bramkowy drużyny na krajowym podwórku. Po 35 seriach gier Los Blancos strzelili tylko 59 goli, o 27 mniej niż Barcelona.

    Benzema nie miał żadnego wsparcia w kwestii zdobywania bramek. To wszystko sprawiło, że zespół zanotował jeden z najgorszych sezonów ligowych w swojej historii, w którym w aż ośmiu meczach nie potrafił strzelić choćby jednego gola. „Plan na przyszłość zakłada wzmocnienie siły w ataku”, mówił przed meczem z Rayo Zidane, który doskonale wie, że w przyszłym sezonie zespół nie może być tak słaby w ofensywie i posiadać tak mało wariantów.

    Francuski szkoleniowiec zmaga się z tymi samymi problemami, które pogrzebały Lopeteguiego i Solariego. Priorytetem Zizou w przyszłej kampanii jest zdobycie mistrzostwa Hiszpanii, dlatego nie może sobie pozwolić na kolejny rok, w którym pięciu gości z ataku zdobywa łącznie 12 bramek.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Aktualności+ — artykuły w całości, jeden pod drugim

Jako Socio czytasz kolejne artykuły w całości, na jednej stronie. Bez wracania do listy i otwierania kolejnych kart.

  • Każdy typ artykułu w jednej osi czasu.
  • Pełne teksty od razu na stronie, bez otwierania każdego artykułu osobno.
  • Plus pozostałe korzyści Socio: przeglądanie bez reklam i odznaka.
Zostań Socio