REKLAMA
REKLAMA

Atak, który się nie wybroni

Bale, Asensio, Mariano, Lucas i Vinícius z 12 golami w lidze
REKLAMA
REKLAMA

Na atak Realu Madryt nie ma żadnego argumentu, który by go wybronił. Porażka w Vallecas i kolejny mecz bez zdobytej bramki to najświeższy przykład indolencji strzeleckiej, z którą Królewscy borykają się przez cały sezon. Drużyna rozpoczęła rozgrywki z problemami pod bramką i tak też je kończy, nie potrafiąc wpisać się na listę strzelców w dwóch ostatnich spotkaniach (z Getafe i Rayo).

Karim Benzema jest jedynym napastnikiem Los Blancos, który stanął na wysokości zadania po odejściu Cristiano Ronaldo. Francuz wziął na siebie odpowiedzialność i 30 zdobytych przez niego bramek (21 w La Lidze) znacząco poprawiło bilans strzelecki zespołu, który i tak jest katastrofalny.

Brak skuteczności był szczególnie odczuwany w lidze i stawia w bardzo złym świetle pozostałych napastników Realu Madryt. Gareth Bale (8 bramek), Marco Asensio (1), Mariano (1), Lucas (1) i Vinícius (1) zdobyli w sumie 12 goli w 35 kolejkach Primera División. Pięciu napastników nawet nie zbliżyło się do liczb Benzemy, który jest autorem 35% wszystkich trafień Królewskich w La Lidze, podczas gdy wymieniona piątka ledwie przekroczyła 20%. Ta statystyka dobitnie wyjaśnia bardzo ubogi dorobek bramkowy drużyny na krajowym podwórku. Po 35 seriach gier Los Blancos strzelili tylko 59 goli, o 27 mniej niż Barcelona.

Benzema nie miał żadnego wsparcia w kwestii zdobywania bramek. To wszystko sprawiło, że zespół zanotował jeden z najgorszych sezonów ligowych w swojej historii, w którym w aż ośmiu meczach nie potrafił strzelić choćby jednego gola. „Plan na przyszłość zakłada wzmocnienie siły w ataku”, mówił przed meczem z Rayo Zidane, który doskonale wie, że w przyszłym sezonie zespół nie może być tak słaby w ofensywie i posiadać tak mało wariantów.

Francuski szkoleniowiec zmaga się z tymi samymi problemami, które pogrzebały Lopeteguiego i Solariego. Priorytetem Zizou w przyszłej kampanii jest zdobycie mistrzostwa Hiszpanii, dlatego nie może sobie pozwolić na kolejny rok, w którym pięciu gości z ataku zdobywa łącznie 12 bramek.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA