Marco Asensio ma być awaryjną dziewiątką Zinédine'a Zidane'a. Dla hiszpańskiego atakującego ta pozycja na boisku nie byłaby nowością, gdyż grywał już na niej zarówno w Realu Madryt, jak i w reprezentacji Hiszpanii. Francuski szkoleniowiec jest zdania, że spośród wszystkich piłkarzy pierwszego zespołu to właśnie on jest jednym tych zawodników, który może zagwarantować największą bramkostrzelność. I teraz zamierza to wykorzystać.
W obecnym sezonie 24-letni Hiszpan nie zanotował jeszcze ani jednego trafienia, ale fakt ten zdaje się nie przerażać Zizou. Wie, że gole w końcu nadejdą, gdyż na przestrzeni ostatnich meczów wychowanek Mallorki uczestniczy w coraz większej liczbie sytuacji i okazji bramkowych. O zamiarach szkoleniowca najlepiej może świadczyć ostatnie spotkanie z Villarrealem – gdy Królewscy potrzebowali bramki do zwycięstwa, to właśnie Asensio pojawił się na murawie w miejsce Mariano.
I chociaż w zespole są również tacy ofensywni zawodnicy jak Vinícius czy Rodrygo, którzy również powinni się odnaleźć na pozycji fałszywej dziewiątki, to faworytem Zidane'a pozostaje gracz z numerem 11 na plecach. Należy jednak podkreślić, że taka opcja będzie brana pod uwagę tylko i wyłącznie wtedy, gdy z jakiegoś powodu trener nie będzie mógł lub po prostu nie zdecyduje się postawić na nikogo z trójki Karim Benzema, Luka Jović i Mariano. Taka sytuacja może miejsce akurat dzisiaj na San Siro.
Ogólne liczby Asensio pod skrzydłami Zidane'a wydają się potwierdzać powyższe przekonania. W sezonie 2016/17 był 6. najlepszym strzelcem zespołu (10 bramek) mimo faktu, że pod względem rozegranych minut był dopiero 17. Sezon 2017/18 to z kolei 4. miejsce w klasyfikacji strzelców (11 bramek – więcej mieli tylko Cristiano Ronaldo, Gareth Bale i Karim Benzema) i 13. miejsce pod względem minut. Teraz Zizou liczy na to, że ponownie będzie mógł w pełni wykorzystać potencjał bramkowy Asensio.
Komentarze (41)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się