To nie był dobry wieczór dla piłkarzy Blancos, ale López Caro nie traci pogody ducha, chce zapomnieć o porażce i skupia się już na meczu rewanżowym, który odbędzie się ósmego marca. Hiszpański trener wierzy, że jego podopieczni są w stanie odrobić straty na Highbury.
- Jestem przekonany, że rewanż będze wyglądał zupełnie inaczej. Nasi piłkarze są w stanie zrewanżować się Kanonierom za tę porażkę. Jedynym sensownym wytłumaczeniem dla naszej przegranej jest fakt, że nasi zawodnicy byli przekonani o tym, że zagrają dzisiaj wspaniały mecz, trafili jednak na wspaniały opór. Arsenal zagrał dziś bardzo dobrze w destrukcji i pressingu, poradził sobie w tym elemencie gry lepiej niż my. Teraz musimy odnowić się pod względem psychicznym i piłkarskim. W rewanżu spodziewam się świetnego meczu, jesteśmy w stanie wyeliminować rywali. Środkowi obrońcy Arsenalu byli tego dnia wspaniali, silni; świetnie radzili sobie w walce o górne piłki, a to był właśnie klucz do sukcesu. Zagraliśmy całkiem nieźle, dobrze radziliśmy sobie na skrzydłach, nie można też było nam zarzucić braku zaangażowania - mówi Caro.
- Stworzyliśmy sobie kilka dogodnych okazji, zabrakło precyzji - a szkoda, bo wynik mógł być zupełnie inny. Z drugiej strony - rywale również mieli kilka groźnych sytuacji. Wpuściłem na boisko Raula z uwagi na jego ofensywne usposobienie. Drużyna potrzebowała kogoś walecznego i nieustępliwego, a kapitan Królewskich posiada te cechy. Nie znamy jeszcze szczegółów kontuzji Woodgate'a. Wiemy, że ma problemy z mięśniem, ale z wygłaszaniem komunikatów czekamy na wyniki ekspertyzy medycznej - zakończył szkoleniowiec Realu Madryt.
Caro po meczu
Trener jest pełen nadziei
REKLAMA
Komentarze (182)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się