Nadchodzące mecze z Maccabi Tel Awiw i Fenerbahçe w Eurolidze mogą być ostatnimi z Facundo Campazzo w składzie Realu Madryt. 20 listopada otwiera się okienko transferowe w NBA. Wtedy Argentyńczyk będzie mógł spełnić swoje życzenie o grze za oceanem. Na razie nie wiadomo jeszcze, do jakiej drużyny dołączy rozgrywający. Portal Gigantes del Basket informuje, że największe szanse ma zespół Memphis Grizzlies. Jednak może się to jeszcze zmienić, ponieważ ruchy na rynku transferowym dopiero się zaczną.
Latem Real Madryt doszedł do porozumienia z Campazzo. Z jednej strony Argentyńczyk chciał odejść do NBA, a z drugiej Królewscy nie zamierzali rezygnować z 6 milionów euro klauzuli za zerwanie umowy. Madrytczycy jasno deklarowali, że nie obniżą finansowych wymagań, lecz byli gotowi na ustępstwa związane z datą czy formą płatności. Ostatecznie Facundo został w klubie na początek sezonu, grając… za darmo. Pieniądze z wypłaty Argentyńczyka są zaliczane na poczet klauzuli.
Królewscy zdawali sobie sprawę, że stracą Facundo, dlatego nie pozwolili latem odejść Laprovíttoli, który był już dogadany z Panathinaikosem. Do tego Blancos zarejestrowali do Euroligi Juana Núñeza (rocznik 2004) i Matteo Spagnolo (2003). Obaj są rozgrywającymi i w awaryjnej sytuacji mogliby wskoczyć do pierwszego zespołu. Jeśli chodzi o potencjalne wzmocnienia, to Pablo Laso zapewniał, że klub nie będzie dokonywał nerwowych ruchów na rynku transferowym. Jednak dodał przy tym, że Real Madryt uważnie obserwuje rynek w poszukiwaniu okazji.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się