Pierwsza połowa była dość wyrównana. Obie ekipy miały swoje okazje, choć to Portugalia była częściej przy piłce. Lepsze sytuacje mieli jednak Modrić i spółka, choć dość długo nikt nie był w stanie przerwać impasu. Dobrze spisywała się pomoc Portugalczyków, choć ofensywa nieco kulała. Niewidoczny w pierwszej połowie był Félix, a i Cristiano zabrakło błysku. W pewnym momencie jednak Rafa Semedo popełnił fatalny błąd, po czym po prostu stanął w polu karnym i niczym z loży VIP obserwował, jak Mateo Kovačić najpierw trafia w Patrício, by za drugim razem już wbić piłkę do siatki. Z takim wynikiem schodziliśmy na przerwę.
Druga niemal od razu zaczęła się dużo ciekawiej. Obraz gry poprawił nieco Trincão, który w przerwie zmienił Fernandesa, sprawiając, że Portugalia zaczęła grać częściej prawą stroną. Drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Marko Rog, przedwcześnie udając się pod prysznic, więc Cristiano i spółka zaczęli dominować. Dość szybko przełożyło się to na gola. Po dobrym strzale Ronaldo z wolnego do odbitej piłki dopadł Rafa Semedo i nieco rehabilitując się za popełniony błąd, wystawił ją Diasowi, który trafił do siatki. Osiem minut później Portugalczycy wyszli z szybką kontrą i podanie Joty wykorzystał João Félix, dając swojemu zespołowi prowadzenie.
Niezbyt szybko się nim jednak poprzedni triumfatorzy Ligi Narodów nacieszyli, ponieważ swoją drugą bramkę zdobył Mateo Kovačić, wyrównując stan meczu. Od tego momentu spotkanie nieco sie wyrównało, choć aż poczwórna zmiana Fernando Santosa spowodowała, że to Portugalczycy, po raz kolejny już, przejęli inicjatywę. Nie byli jednak w stanie trafić do siatki aż przyszedł doliczony czas gry, gdy z rzutu rożnego „świecę” w pole karne zagrał Bernardo, a bramkarz Chorwatów popełnił błąd, wypuszczając piłkę z rąk. Wykorzystał to po raz kolejny Dias i dał swojej ekipie zwycięstwo.
Luka Modrić zagrał solidne spotkanie, ale nie było ono wyjątkiem wśród ostatnich jego występów, więc i tym razem Chorwat w okolicach 30. minuty stał się zdecydowanie mniej aktywny. Oczywiście, po czerwonej kartce dla Roga musiał znacznie bardziej uważać w defensywie, ale widać, że nie daje rady rozegrać pełnego spotkania na maksymalnej intensywności, więc tym bardziej dziwi, że Dalić tak długo trzymał go na boisku. Chorwaci szczęśliwie nie spadają do niższej ligi, ponieważ mają przewagę jednego gola strzelonego więcej nad Szwedami.
Chorwacja – Portugalia 2:3 (0:1)
1:0 Mateo Kovačić 29'
1:1 Rúben Dias 52' (asysta: R. Semedo)
1:2 João Félix 60' (asysta: Jota)
2:2 Mateo Kovačić 65' (asysta: Vlašić)
2:3 Rúben Dias 91'
Chorwacja: Livaković; Juranović, Lovren, Skorić, Bradarić; Modrić, Rog, Pašalić (64' Brekalo), Kovačić (92' Bašić); Vlašić (83' Oršić), Perišić.
Portugalia: Patrício; N. Semedo, R. Semedo, Dias, Ruí (77' Cancelo); Pereira (77' Oliveira), Moutinho; Félix (77' Bernardo), Fernandes (46' Trincão), Jota (77' Paulinho); Ronaldo.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się