Karim Benzema napędził w niedzielę stracha kibicom Realu Madryt. 32-latek nie był w stanie dokończyć przegranego spotkania z Valencią i na kwadrans przed końcem musiał opuścić murawę. Francuz został zmieniony przez Mariano, dla którego był to pierwszy występ w tym sezonie. Początkowo przypuszczano, że wychowanek Lyonu skończył ten mecz nie tylko z golem, ale też z kontuzją.
Benzema miał nabawić się urazu w pojedynku biegowym z Dienisem Czeryszewem, gdy nagle poczuł ból w lewej pachwinie. Piłkarz nie mógł kontynuować gry i ostatnie minuty spędził z lodem przyłożonym do bolącego miejsca. Początkowo przypuszczano, że snajper mógł nabawić się kontuzji, która wykluczy go z gry na kilka tygodni, ale wszystko wskazuje na to, że nie dolega mu nic poważnego.
Hiszpańscy dziennikarze poinformowali, że dzisiaj rano Francuz przeszedł badania medyczne, a rezonans wykazał, że w mięśniu nie doszło do żadnego naderwania czy zerwania. Karim nabawił się jedynie przeciążenia i w tym tygodniu prawdopodobnie nie będzie jeszcze trenował na pełnych obrotach. Napastnik odda się w ręce fizjoterapeutów, ale ma być gotowy do gry już w meczu z Villarrealem, który zostanie rozegrany tuż po przerwie reprezentacyjnej. Warto zauważyć, że klub nie wydał w sprawie Benzemy żadnego komunikatu oficjalnego, co może tylko potwierdzać, iż nic mu nie dolega. Królewscy nie zwykli informować o tym, że dany piłkarz nie nabawił się kontuzji.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się