REKLAMA
REKLAMA

Czas na Ødegaarda

Kontuzja Fede Valverde wymusza na Zinédine'ie Zidane'ie jak najszybsze włączenie do schematu zespołu Martina Ødegaarda. Bez Urugwajczyka to właśnie Norweg jest pomocnikiem, który może pokrywać największą część boiska i w największym stopniu odgrywać jego rolę.
REKLAMA
REKLAMA
Czas na Ødegaarda
Fot. Getty Images

Uraz Valverde to poważny problem dla Realu Madryt. Urugwajczyk stał się dla trenerów jednym z pewniaków i przeskoczył w hierarchii nawet parę Kroos-Modrić. W tym sezonie to połączenie Casemiro-Fede było podstawą środka pola, a wobec nieobecności Brazylijczyka w starciu z Valencią to właśnie Urugwajczyk został szefem drugiej linii na Estadio Mestalla. Jego pokrycie boiska, wytrzymałość i zdolność dochodzenia do wszystkich części boiska uczyniły z niego kluczowy punkt Królewskich. Potwierdzone wczoraj wypadnięcie na kilka tygodni uruchomiło więc w Valdebebas syreny alarmowe.

Valverde nie zagra przynajmniej przez miesiąc, w czasie którego odbędą się kluczowe dla zespołu mecze w Lidze Mistrzów i La Lidze. MARCA nie ma wątpliwości, że w tak krótkiej kadrze pod względem pomocników nadchodzi czas Martina Ødegaarda. Norweg przez kontuzje sam dotychczas nie mógł zyskać regularności, ale wrócił już do zdrowia i Real Madryt bardzo go potrzebuje.

REKLAMA
REKLAMA

Patrząc na listę dostępnych pomocników, czyli Casemiro (gdy pokona koronawirusa), Kroosa, Modricia, Isco i Ødegaarda, nie ma wątpliwości, że chociaż Norweg różni się od Valverde, to on może w największym stopniu wypełniać jego rolę. 21-latek ma nogi i płuca, które pozwalają mu grać jako pomocnik box to box, który napędza zespół i dodaje wszystkim energii, narzucając wysoki rytm gry. Piłkarska jakość Ødegaarda może pomóc pokryć część mocy, jaką ekipie daje Fede.

Ødegaard nie pojechał na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji, by odpowiednio przygotować się do sezonu i dokończyć regenerację kolana, z którym miał problemy od stycznia. Sezon zaczął w pełni zdrowy i w pierwszym okresie w Realu Madryt wystąpił w 3 z 4 meczów, notując 115 minut. Następnie pojechał na zgrupowanie kadry, gdzie w ciągu 6 dni rozegrał 3 mecze i zaliczył w sumie 259 minut. Po powrocie po 2 dniach od ostatniego występu dla Norwegii odniósł uraz łydki na pierwszym treningu w Valdebebas.

Do pełnych treningów wrócił w tym tygodniu i pojawił się na boisku w końcówce meczu z Valencią. Teraz poleciał na zgrupowanie kadry, która rozegra sparing z Izraelem oraz zmierzy się w Lidze Narodów z Rumunią i Austrią. W tym przypadku Królewscy są zadowoleni, że piłkarz będzie mógł rozegrać dodatkowe minuty poza klubem i złapać rytm rozgrywek. Trzeba jednak zaznaczyć, że w Madrycie pojawi się dopiero w czwartek 19 listopada i najpewniej odbędzie z ekipą zaledwie jeden trening przed wyjazdowym spotkaniem z Villarrealem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA