– Wiedzieliśmy, że to będzie trudne starcie. Na pewno zebraliśmy mniej, niż zasługiwaliśmy na to w starciach z Borussią, Szachtarem i Madrytem. Dzisiaj mieliśmy dobry mecz, ale sam Real Madryt określił to spotkanie jako finał, a Real Madryt nigdy nie zawodzi w finałach. Napotkaliśmy bardzo skupionego rywala, ale zaznaczam też, że nasz rozwój opiera się na rozgrywaniu takich meczów. Nie jest łatwo przyjechać do Madrytu na takie starcie i sprawić im kłopoty.
– Błędy przy bramkach? Nie ma co za wiele mówić, podarowaliśmy im dwie sytuacje. Był jednak klarowny faul Mendy'ego na Achrafie przy podaniu do tyłu, a przy bramce na 2:0 Ramosa musimy kryć ich siłowo. Ramos się z nami zabawił. Szczegóły zmieniają mecz i chłopcy muszą być uważniejsi, ale jestem zadowolony z naszej mentalności.
– Wynik oczywiście pozostawia gorzki posmak, ale takie mecze pokazują, że drużyna się rozwija. Nie wiem, jak wiele zespołów miałoby charakter pozwalający rozegrać tego typu spotkanie w Madrycie. Przegrywaliśmy dwoma bramkami, doprowadziliśmy do remisu i mogliśmy wyjść na prowadzenie. Ta drużyna rośnie pod każdym względem. Wyniki nie są dla nas dobre, ale takie występy dodają nam pewności siebie i siły w pragnieniu powrócenia do bycia szanowaną ekipą. Grupa rozwija się na europejskiej scenie, ale tu nie ma skrótów. Po prostu trzeba tu uważać na najmniejsze detale. Wracamy do domu z ciężkim wynikiem, ale wierzymy w to, co możemy robić. Rozegraliśmy doskonały mecz z takim zespołem jak Real Madryt, który od 3 dni mówił, że jest to dla niego finał.
– Awans? Mamy w grze jeszcze 9 punktów. Wiedzieliśmy, że to będzie najtrudniejsza grupa w Lidze Mistrzów. Zostają trzy spotkania i zrobimy wszystko, by awansować, bo ta ekipa pokazała, że może zmierzyć się z każdym. Może potrzebujemy trochę szczęścia, ale będziemy dalej pracować ze świadomością, że jesteśmy na dobrej drodze.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się