REKLAMA
REKLAMA

Z Hazardem wszystko w porządku

Eden Hazard nie skończył meczu z kontuzją, choć w drugiej połowie długo utykał na lewą nogę.
REKLAMA
REKLAMA
Z Hazardem wszystko w porządku
Fot. Getty Images

Eden Hazard nie dograł wczorajszego spotkania z Interem do samego końca. W 64. minucie belgijski atakujący został zmieniony przez Viníciusa Júniora, który kwadrans później asystował przy zwycięskim golu Rodrygo. Były gracz Chelsea opuścił murawę z dwóch powodów – nie jest jeszcze gotowy na rozegranie pełnego meczu, a poza tym kilka chwil po rozpoczęciu drugiej połowy został ostro sfaulowany.

REKLAMA
REKLAMA

W 54. minucie Marcelo Brozović postawił „stempel” na lewej kostce Hazarda. Chorwat został ukarany żółtą kartką, a Belg padł na murawę i nie podnosił się z niej przez kilkanaście sekund, a później przez parę minut wyraźnie utykał. Z czasem 29-latek zaczął poruszać się już swobodnie, ale Zinédine Zidane postanowił zdjąć go z boiska.

Hiszpańscy dziennikarze uspokajają jednak kibiców i zapewniają, że Hazard nie nabawił się żadnej kontuzji. Przede wszystkim ucierpiała jego lewa, a nie prawa kostka, która kilka miesięcy temu była operowana w Dallas. Belg może poddać się jutro badaniom w Valdebebas, jeśli będzie odczuwał jakiś niepokojący ból, ale na ten moment wszystko wskazuje na to, że nie będzie takiej potrzeby i w niedzielę będzie mógł zagrać przeciwko Valencii.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA