REKLAMA
REKLAMA

Zidane z kłopotami, a Achraf w Interze

Achraf wróci dziś do Madrytu, a Zidane tęskni akurat za kimś takim, jak on.
REKLAMA
REKLAMA
Zidane z kłopotami, a Achraf w Interze
Fot. Getty Images

Nie ma się zresztą czemu dziwić. Francuski szkoleniowiec jest obecnie zmuszony do prawdziwych akrobacji, by załatać dziurę na prawej obronie po kontuzjach Carvajala i Odriozoli. Zizou ma co prawda pewne pole manewru jak przesunięcie na bok Militão czy Nacho, cofnięcie Lucasa czy też przestawienie na drugi bok Ferlanda Mendy'ego. Tak czy inaczej, trudno sobie nie przypomnieć, że minionego lata Real postanowił sprzedać Hakimiego.

Do odejścia Achrafa doszło za pełną zgodą klubu, a Inter był kierunkiem, na który nalegał sam piłkarz. W Madrycie Marokańczykowi trudno byłoby o pierwszy skład przy Danim Carvajalu. Dwuletnie wypożyczenie do Borussii Dortmund pozwoliło mu zrozumieć, że nawet jeśli jego marzeniem jest triumfowanie w białej koszulce, to poza Madrytem także istnieje życie.

REKLAMA
REKLAMA

Zainteresowanych 21-latkiem było wiele zespołów. Inter był jednak w stanie przedstawić najlepszą ekonomicznie ofertę zarówno dla Realu, jak i samego zawodnika. Najważniejsza bez cienia wątpliwości była jednak perspektywa czysto sportowa. Antonio Conte był zachwycony Achrafem od momentu dubletu przeciwko jego zespołowi. Włoski szkoleniowiec od razu zauważył, że to gracz, który świetnie wpasuje się w rolę wahadłowego w systemie 3-5-2.

Hakimi nie odciął się jednak od Realu definitywnie. W kontrakcie zawodnika widnieje bowiem pewien zapis. Jeśli Inter otrzyma za piłkarza ofertę, którą jest w stanie zaakceptować, obowiązkiem Włochów w ciągu najbliższych pięciu lat jest powiadomienie o tym Królewskich na przestrzeni 72 godzin. Wówczas Real może wyrównać ofertę i mieć priorytet w kwestii transferu. Idealnym rozwiązaniem byłoby prawo odkupu, ale we Włoszech jest ono zakazane z obawy na finansowe kombinacje.

Real zaakceptował warunki Interu również ze względu na bardzo dobre relacje między klubami. W Madrycie wiedzą, że wyciągnięcie Achrafa z Mediolanu byłoby znacznie łatwiejsze niż na przykład z Monachium. Carvajal ma jeszcze przed sobą trochę lat gry, ale za jakiś czas na prawej stronie defensywy może pojawić się w końcu wakat. Królewscy zaś będą mieli już pod ręką przynajmniej jedno możliwe rozwiązanie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA