– Dzisiejszy mecz niesie za sobą dobre wieści. Ta dotycząca Edena jest wręcz wspaniała. Obok pierwszego gola nie dało się przejść obojętnie. Hazard otrzymał piłkę ze środka pola, świetnie ją opanował i ze sporej odległości uderzył z nieziemską precyzją i siłą. Ten indywidualny błysk otworzył wynik spotkania. Niech to trafienie stanowi dowód na to, o jakiej klasy piłkarzu mówimy. Drugi gol tuż przed przerwą pozwolił nam natomiast złapać dużo większy spokój. Potwierdziła to trzecia bramka po zagraniu Benzemy i świetnym wykończeniu Valverde. Pewność siebie z przodu w logiczny sposób sprzyja temu, by naprowadzić mecz na właściwe tory.
– Hazard to piłkarz międzynarodowej klasy. Nie miał szczęścia po transferze, nękały go kontuzje. To urodzony zwycięzca. Kiedy jest na boisku, chce pomagać drużynie. Mam nadzieję, że dalej będziemy mogli na niego liczyć w ciągły sposób, ponieważ to gracz robiący różnicę. Jego umiejętności techniczne czynią z niego zawodnika umiejącego decydować o losach meczu. Liczę, że jego problemy zdrowotne już są przeszłością.
– Benzema bardzo dobrze gra w piłkę, dziś strzelił dwa gole. Karim jednak nie tylko zdobywa bramki, ale też tworzy grę w ataku. Znaczna część akcji przechodzi przez niego. Jest niezwykle uzdolniony technicznie. Dla nas to kolejna świetna wiadomość, ponieważ zawsze chcemy oglądać najlepszego Benzemę.
– To normalne, że inni chcą grać z Karimem, ponieważ on wie, co robić z piłką i ma ku temu predyspozycje techniczne. Jeśli chodzi o zajście z nim i Viníciusem w roli głównej, myślę, że Zidane wczoraj na konferencji wyjaśnił sytuację przed mediami. Teraz musimy już myśleć o wtorku. W naszej sytuacji będzie to absolutnie kluczowe starcie. Potrzebujemy wszystkich w najlepszej formie, ponieważ zmierzymy się z rywalem, który postawi przed nami olbrzymie wymagania.
– Mówiłem, że w Niemczech zasłużyliśmy na więcej, przez pierwsze pół godziny byliśmy o wiele lepsi. W Lidze Mistrzów jednak mierzysz się zespołami, które także chcą grać w piłkę i potrafią to robić. Mogliśmy wyrównać tuż po przerwie, ale Borussia wykorzystała pierwszą okazję i wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Sądzę, że wynik powinien być inny. Wiemy jednak, jakie to rozgrywki. Z Interem po prostu musimy już wygrać. Nie możemy myśleć o niczym innym. Zawsze chcemy być pierwsi w grupie. Zostały cztery spotkania i naszym celem jest zgarnięcie kompletu punktów do końca.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się