W maju uchwalono nowy Kodeks Dyscyplinarny, który znacząco zwiększył kary za atakowanie sędziów za pośrednictwem mediów i portali społecznościowych. Dotychczas za takie wykroczenie wymierzano maksymalną karę w wysokości 1500 euro grzywny. W nowym Kodeksie Dyscyplinarnym zapisano w nowym artykule 100bis., że każde podważenie uczciwości i bezstronności arbitrów w przypadku zawodników, trenerów i członków szeroko pojętego sztabu będzie oznaczać karę zawieszenia od 4 do 12 meczów oraz grzywnę w wysokości od 601 do 3005,06 euro.
Po wrześniowym meczu Betisu z Realem Madryt pracę sędziów skrytykowali Manuel Pellegrini, który stwierdził, że rywalizacja z Królewskimi i systemem VAR jest trudna, oraz Joel Robles, który skomentował, że w przypadku wątpliwości gwizdano na korzyść Los Blancos. Te wypowiedzi zaskarżył departament integralności RFEF i po miesiącu wyznaczony do tej sprawy sędzia miał stwierdzić, że trener i bramkarz Betisu nie zasługują na karę.
Przepis odnosi się do kary za podważenie uczciwości i bezstronności sędziów lub ofensywne komentarze za pośrednictwem jakiejkolwiek publicznej platformy. Eksperci komentują, że słowa Pellegriniego czy Roblesa mieszczą się w ramach wolności słowa, chociaż szkoleniowiec miał balansować na granicy zostania ukaranym. Dodaje się, że właśnie z tego powodu nie należy spodziewać się kary dla Ronalda Koemana za jego wypowiedzi po sobotnim Klasyku.
Karę 4 meczów zawieszenia zaproponowano za to dla Álvaro Cervery, trenera Cádizu, który po meczu z Sevillą wypowiedział o nieprzyznanym dla jego ekipy rzucie karnym w następujący sposób: „Nie widziały go tylko trzy osoby. Nie powinniśmy pytać, dlaczego nie dostaliśmy karnego, bo wszyscy go widzieli poza trzema osobami. Nie ma innego wytłumaczenia niż to, że one nie chciały go odgwizdać”.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się