– Nie powiedziałbym, że Barcelonę okradziono. Bliżej mi do stwierdzenia, że to był rzut karny typowy dla VAR-u, gdzie do analizy sytuacji wszedł szczególny nadzór. Ja nie interpretuję jednak tamtej sytuacji jako takiej, gdzie należało podyktować jedenastkę.
REKLAMA
– Jedne sytuacje się sprawdza na monitorze, inne nie. Prawdopodobnie w każdym meczu znalazłaby się sytuacja, w której przy rzucie rożnym sędzia powinien na tej zasadzie wskazać na wapno.
– Bardzo nie lubię natomiast, gdy ktoś przy ocenie akcji idzie w kierunku teorii spiskowych.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się