Real Madryt potrzebuje pilnej reakcji po sobotniej porażce z Cádizem. Najbardziej świadom tego wydaje się Sergio Ramos i wszystko wskazuje na to, że nie przegapi środowego meczu z Szachtarem w Lidze Mistrzów, informuje MARCA. Kapitan stawił się dzisiaj w Valdebebas, gdzie bez większych problemów trenował z resztą kolegów, a później pracował jeszcze indywidualnie na siłowni. Te wieści napawają optymizmem i dają spore nadzieje na występ Hiszpana przeciwko Ukraińcom.
W sobotę Ramos zderzył się z Lozano w jednej z akcji, przez co ucierpiało jego lewe kolano. Środkowy obrońca zdołał wytrzymać na boisku do końca pierwszej połowy, ale po przerwie nie wyszedł już na murawę, ponieważ ból w kolanie uniemożliwił mu swobodne poruszanie. Nikt nie chciał więc podejmować zbędnego ryzyka, a kapitana zastąpił Éder Militão.
Real Madryt wie doskonale, jak ważny w tego typu meczach jest Ramos. Głównym celem Królewskich jest rozpoczęcie fazy grupowej Champions League od zwycięstwa, aby z większym spokojem móc rozgrywać kolejne spotkania w drodze do 1/8 finału. Los Blancos nie chcą doprowadzić do sytuacji, która miała miejsce przed rokiem, gdy najpierw przegrali w Paryżu, a później zremisowali z Brugią. Skończyło się to tym, że zajęli drugie miejsce w grupie i rewanżowy mecz fazy pucharowej musieli rozgrywać na wyjeździe w Manchesterze, gdzie pożegnali się rozgrywkami.
Właśnie w meczu z PSG w stolicy Francji zabrakło przed rokiem Ramosa, który pauzował za kartki z ubiegłego sezonu. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla gospodarzy i podobne historie miały też miejsce w przeszłości, gdy stopera brakowało na boisku. Wystarczy choćby wspomnieć porażki z Ajaxem czy Juventusem na własnym boisku. Teraz kapitan chce pomóc drużynie już na starcie rozgrywek.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się